Udane i nieudane transfery lata 2012!

super leagueKoniec roku to również okazja do podsumowań letnich transferów.

Poniżej zestaw nazwisk piłkarzy, którzy według „Greckiej Piłki” spełnili oczekiwania i ci, którzy zawiedli swoją grą.

Transfery bardzo udane (statystyki z występów w SL)

1. Dimitris Papadopoulos (Panthrakikos Komotini) – 12 meczów – 7 goli
Zdecydowanie najlepszy transfer lata. 31-letni Papadopoulos po nie do końca nieudanym sezonie w Levadiakosie przeniósł się do Panthrakikosu, gdzie z każdą kolejką jego pewność siebie rosła, na czym korzystała cała drużyna. Już w pierwszym oficjalnym meczu w barwach „Krokodyli” Papadopoulos zdobył gola, co potwierdziło jego profesjonalizm i błyskawiczne przystosowanie się do nowych warunków.

2. David Aganzo (Aris Saloniki) – 11 meczów – 5 goli – 1 asysta
Hiszpan jest jednym z trzech zagranicznych piłkarzy jakich Aris pozyskał przed sezonem, ale akurat on jako jedyny potrafił z dnia na dzień wtopić się w „Boga Wojny” i z czasem stać się nawet jego liderem. Jak Aganzo strzelał bramkę to w czterech z pięciu przypadków były to punkty dla drużyny.

3. Marama Vahirua (Panthrakikos Komotini) – 13 meczów – 3 gole – 2 asysty
Tahitańczyk to drugi z nabytków Panthrakikosu, który jednak rozkręcał się powoli, ale w końcu osiągnął poziom, o którym inni mogli tylko marzyć w końcówce roku.

4. Brana Ilić (PAS Giannina) – 13 meczów – 4 gole – 1 asysta
Serb miał być gwiazdą „Ajaksu Epiru” i taką też jest, ale to co go odróżnia od innych „gwiazd” to profesjonalizm, nierzucanie się w oczy i skuteczna gra. Zawodnik idealny do współpracy.

5. Ibrahim Sissoko (Panathinaikos Ateny) – 14 meczów – 1 asysta
Sissoko to strzał w „10” Panathinaikosu. Gdyby nie on ofensywa PAO byłaby bardzo mizerna i schematyczna, a tak dzięki niemu kibice mieli co jakiś czas powody do zadowolenia.

Transfery bardzo nieudane (statystyki z występów w SL)

1. Njazi Kuqi (Atromitos Peristeri) – 13 meczów – 1 gol – 1 asysta
Fin zupełnie nie wkomponował się w drużynę z Peristeri, a oczekiwania po świetnym sezonie w Panioniosie były wielkie. Kuqi od momentu kiedy się pojawił często był ogniskiem zapalnym w teamie, a jego nieskuteczna gra tylko utwierdzała obserwatorów, że napastnik ten nie był najlepszym wyborem.

2. Kosta Barbarouses (Panathinaikos Ateny) – 4 mecze
Wielki niewypał PAO. Nowozelandczyk nie wiadomo po co był sprowadzony do Panathinakosu, bowiem wielu młodzieżowców z Grecji gra dużo efektywniej od niego.

3. Furtado (AEK Ateny) – 12 meczów – 1 gol
Napastnik rodem z Wysp Zielonego Przylądka miał być podstawowym napastnikiem AEK-u w tym sezonie, ale najwidoczniej nie potrafił się przystosować do nowych warunków. W Panachaiki strzelał na zawołanie, a przede wszystkim grał efektownie i efektywnie. W Enosis Furtado nie potrafi się odnaleźć i przynajmniej w tej pierwszej fazie sezonu zawiódł oczekiwania.

4. José Manuel Velázquez (Panathinaikos Ateny) – 7 meczów – 1 gol
Wenezuelczyk miał być pewnym punktem środka defensywy, ale niestety jego fatalne błędy często kosztowały drużynę stratę gola, co stawia go w roli słabego punktu drużyny.

5. Bruno Fornaroli (Panathinaikos Ateny) – 10 meczów
Urugwajczyk jest trzecim zupełnie nieudanym zakupem Panathinaikosu. Fornaroli miał być uzupełnieniem ofensywy, ale mimo 10 meczów rozegranych w Super League był zupełnie niewidoczny i nieefektywny.

marketagent

11 opinie na “Udane i nieudane transfery lata 2012!

Sissoko???? Tak ogólnie dobre i celne podsumowanie.Z tym Sissoko to jednak się nie zgodzę.Facet jest ewidentnym piłkarzem z gatunku ”robię wiatr i nic z tego nie ma” albo ”biegam dużo ale głupio”. Tak na serio to uważam że do furii doprowadzić mogły te jego podania zupełnie do nikogo…Moim zdaniem bardziej należało by się jego miejsce Tasosowi Papazoglou z OFI,który odkąd przybył na Kretę zagrał łącznie z pucharem ponad 1500 minut i strzelił 4 gole plus dwie asysty.Było to bardzo dobre wzmocnienie ”węży” które mocno podniosło grę ofensywną skrzydłami.Chłopak natychmiast się wkomponował w skład i zagrał na bardzo dobrym poziomie we wszystkich meczach. Do listy ”ogórkowej” dorzuciłbym jeszcze z mojego ukochanego klubu Chumbinho,bo to co można było oczekiwać po jego poczynaniach w Lewadii a to co pokazał to jedno wielkie rozczarowanie…niestety.Z tej analizy wynika też jedna ważna rzecz.PAO musi wymienić skautów bo to właśnie ”koniczynki”najbardziej przestrzeliły w transferach.

Dlaczego akurat Sissoko? Rozegrał ponad 1800 minut (SL, eLM, LE). Bardzo szybko, mimo zupełnego braku rozeznania opanował warunki greckiej piłki (Papazoglou nie miał takiej bolączki). Może tyle goli nie miał co wspomniany przez Ciebie Papazoglou (Sissoko nie jest klasycznym snajperem, a skrzydłowym), ale były mecze PAO, które opierały się tylko na grze Sissoko. To on szarpał, a jako nowicjusz mógł usunąć się w cień i grać tak jak reszta. On jednak chciał czegoś więcej niż odwalenie dniówki. Wiadomo, że nie wszystko wychodzi, ale on ma dopiero 22 lata, a i tak przewyższał swoim zaangażowaniem całą resztę, a już na pewno całą resztę letnich nabytków PAO..

Szanuję Twoje zdanie i Twoje argumenty,ale mała poprawka.Papazoglou jest też klasycznym skrzydłowym,a dokładnie prawym.Wiem że różne portale stawiają go jako napastnika,ale on nigdy nie gra na szpicy.To dowodzi ,że występują na tych samych pozycjach,jednak to Tasos lepiej dogrywa piłki i strzela.Może nie robi tyle ”wiatru” ale zgadzam się z Piotrkiem Świerczewskim który powiedział kiedyś że ”czasem lepiej biegać mniej a mądrzej”Tu jest prawda pogrzebana bo co z tego jak z ”latania”nic nie wynika dla zespołu?Z jednym się zgodzę.To na pewno najlepszy transfer PAO,tylko czy oni zrobili jakikolwiek dobry transfer?Co do łatwości wkomponowania się w realia greckiej piłki,to powiem tak.Sissoko przyszedł z Wolfsburga a więc z drużyny występującej w jednej z najsilniejszych lig,gdzie przyszedł? Do wielkiego PAO. Na takim poziomie jego kariery ocierając się o poważne drużyny,trenerów i pieniądze można żądać od gracza profesjonalizmu i …umiejętności kopnięcia celnie piłki.To nie jest gracz który przychodzi z czwartoligowego klubu do jakiegoś tam greckiego przeciętniaka.To już są piłkarskie ”salony”,a więc są i wymagania.Słabość Sissoko wyszła zwłaszcza w meczu z Olympiakosem gdzie cała drużyna dała koncert(zwłaszcza Mavrias show!)a ten nie potrafił się odnaleźć i podać piły tylko nerwowo kopał ją byle gdzie.Wspomniany Mavrias szalał na drugim skrzydle i z jego biegania coś wynikało.A ma dopiero 18 lat…Ale generalnie to dobrze że mamy różne zdania,bo dzięki temu wychodzą ciekawe dyskusje 🙂

Papazoglou to jest taki fałszywy skrzydłowy, który bardzo często gra na szpicy (jak zawodzi Sisić), o czym świadczą choćby licznie grane na niego piłki. Zaś Sissoko to typowy skrzydłowy, który ma na swoim koncie dużo więcej podań niż wykończeń akcji. Co do pobytu Ibrahima w Wolsfsburgu to nie przeceniałbym tego, bowiem rozegrał tam tylko dwa mecze, więc nie bardzo miał okazję poczuć niemiecki futbol od tej strony czysto sportowej. Dopiero w PAO dostał swobodę i są tego efekty. Chłopak pierwszy raz w życiu ma tak bogaty w występy sezon i nie można się dziwić, że są lepsze i gorsze mecze. Od Papazoglou wymagałem dużo więcej, jako stałego bywalca greckich stadionów. OFI z nim w składzie wygrał tylko cztery ligowe mecze..

Co do Mavriasa to on rozegrał dobrze, a nawet doskonale właściwie tylko ten jeden mecz z Olympiakosem, bo jak sam pamiętasz w kolejnym (liczyłem na kolejne show) nie pokazał zupełnie nic, co jest zresztą efektem wspomnianej młodości.

OFI wygrał tylko cztery mecze.Owszem tylko w piłkę kopie 11 chłopa i sam Tasos nie wygra meczu.To co mówisz o zgrywaniu na niego piłki to prawda,tylko ,że grają tak również na Koutsianikoulisa z drugiej strony a on jest też skrzydłowym.Nowoczesny futbol stawia takie wymogi ,że jak to ładnie ująłeś pozycje na boisku są ”fałszywe”. Co do Mavriasa to ja też po meczu z Olympiakosem oczekiwałem ,że zagra kolejny show,tyle że łomot z Veroią dostała cała drużyna PAO,a nie sam Charis,który w tym meczu obok Spyropoulosa byli jedynymi którym się chciało…Zgadzam się ,że początek kariery Papazoglou wieścił z niego supertalent i trochę zawiódł chłopak niestety,ale myślę ,że wiele mocniejszych drużyn chętnie zatrudniłoby go i on dałby sporo drużynie.Co do Sissoko jeszcze wracając to piszesz,że dopiero tu dostał swobodę i są efekty.Ale jakie efekty? Być może różnica nasza w ocenie tego zawodnika bierze się z tego ,że lubisz ”efektownych”piłkarzy,bo tego mu nie odmawiam,tyle ,że ja wolę piłkarzy efektywnych.Pamiętasz w PAO takiego gościa jak Simao(defensywny pomocnik)? Czy on biegał jak wariat? Nie.Ale za to ilość odbiorów i celnych podań była wyśmienita jak na chłopaka który był w tym samym praktycznie wieku co Ibrahim.Śmiem twierdzić że to właśnie strata tego piłkarza jest najgorszym co spotkało ”koniczynki”bo to jego uszczelnienie defensywy pozwalało na rozwijanie skrzydeł(oczywiście Katsur czy Kara to też strata,ale to jednak już wiekowi piłkarze i prędzej czy później musieli skończyć z piłką w PAO)Na początku sezonu wszyscy czepiali się Toche…bo nie strzelał itd a kto miał mu dogrywać? Vitolo i Zeca bez formy byli Katsouranisa i Karagounisa pogonili,Leto kontuzja ,no i Sissoko…Dopiero jak ”Gucio”wziął go w obronę wszyscy mu odpuścili…Wielki piłkarz to Toche nie jest,ale mając za plecami takich dogrywaczy,to cud ,że w ogóle coś strzelił.Co do gry Sissoko w Niemczech,to powiem tyle że nie sądzę,aby do Wolfsburga wrócił,bo i taka liga to dla niego za wysoki poziom,więc pewnie w PAO zostanie,ale czy to z korzyścią dla ateńczyków? Ja nie sądzę.Moim zdaniem w swojej ekonomicznej sytuacji powinni skoncentrować się na własnej młodzieży,a nie wypożyczać takich Sissoko czy innych japończyków…Myślę ,że latem w Pao będzie kolejna ”rozpierducha”składu bo jak słyszę co tam się dzieje i kogo ściągają…to ręce opadają.

„Być może różnica nasza w ocenie tego zawodnika bierze się z tego ,że lubisz ”efektownych”piłkarzy,bo tego mu nie odmawiam,tyle ,że ja wolę piłkarzy efektywnych” – Ja akurat cenię najbardziej obrońców, więc do efektowności mi daleko..

„Ale jakie efekty?” ..takie, że Toche i inni napastnicy (choć trudno takich znaleźć) mieli szansę coś zrobić z jego podaniami, wykorzystać jego agresywność, ale byli bezradni jako snajperzy (złe ustawienie, brak szybkości, koordynacji w polu karnym, po prostu bez formy), dlatego też i jego gra jest inaczej postrzegana. W jednym z meczów pucharowych Sissoko był o krok szybszy od wszystkich, ale co miał sam zrobić, przecież, jak sam wspomniałeś gra 11 chłopa i wszyscy muszą współpracować, by gra stałą się efektywna..

Simao jeszcze na początku swojej przygody z PAO mógł się podobać (jego skuteczność jako defensywnego pomocnika była bardzo pomocna), ale niestety z czasem zaczęło mu odbijać poza boiskiem, co przełożyło się na jego grę i ogólną postawę, a teraz poci się gdzieś w Chinach, więc nie sprawdził się jako profesjonalista i przypuszczam, że daleko już nie zajdzie..

Do Wolfsburga Sissoko na pewno nie wróci, bo jak sam napisałeś to za wysoki poziomi i się z tym muszę zgodzić. Co do młodzieżowców PAO to też trenerzy powinni uważać, bo np taki Triantafyllopoulos przynajmniej na razie nie sprawdził się. W ogóle myślę, że obrona to wielka bolączka Panathinaikosu, bo ani Vyntra, ani Spyropoulos to już nie ci sami piłkarze, co jeszcze dwa trzy lata temu, a niestety nawet w kadrze młodzieżowej nie widzę godnych następców..

Niesamowite,że pierwszy raz różnimy się zdaniem 😀 ale,to dobrze bo ciekawe są z tego wnioski,dyskusje jak myślę.Dziwi mnie ,że tak szybko przekreślasz młodzież PAO i piszesz ,że muszą uważać,ale na co? Spaść nie spadną a mistrzem też nie będą,sam kiedyś napisałeś ,że młodzież mają zdolną wymieniając kilka nazwisk (Donis ,Lagos itd). Nie jest z ich młodzieżą tak źle,choć Triantafyllopoulos może i sobie na razie nie poradził,ale ile on grał? Poradził sobie za to Mavrias,kiedyś Ninis…Trzeba uważam zaryzykować,bo to dobry moment na sprawdzenie tych chłopaków.Ten sezon jest dla PAO już stracony i ta runda może być jedyną szansą na ”sprawdzenie wojsk” bo chcąc włączyć się w przyszłym roku do walki o wyższe cele,znając ”mocarstwowe”plany PAOK-u i zapewne za rok znów solidność Atromitosu i ciągły rozwój Asterasu trzeba już teraz przejrzeć,gdzie ”boli”i gdzie wzmocnić.W przeciwnym razie PAO czekają chudsze lata.Na niszczeniu i niedowierzaniu we własną młodzież oraz ciągłych wypożyczeniach kopaczy daleko się nie dojedzie…

Jeśli chodzi o ofensywę to PAO ma młodzieżowców bardzo dobrych Giannitsanis, Apostolopoulos, Mouzakitis, Anastasopoulos to wyróżniający się piłkarze. Wspomniałeś Donisa, Lagosa, Mavriasa czy Ninisa, ale tylko pierwszy z nich ma zadania defensywne, reszta to znów ofensywa. Poza tym Donis praktycznie nie gra w pierwszej drużynie. Dlatego napisałem, że brak obrońców, takich z prawdziwego zdarzenia jest problem dla Panathinaikosu i nie na dziś tylko na przyszłość. Sztab PAO musi poprawić sferę defensywną, bo poważnie kuleje czego wszyscy jesteśmy świadkiem..

AEK, Aris czy Panionios z przymusu musiał teraz korzystać z młodzieży i niektórzy się sprawdzili, ale wielu „poległo”, nie wytrzymało presji pierwszej drużyny. Ja jedynie mogę ubolewać, że Karamanos, Bakasetas, Ballas i wielu innych rzadko gra, a jak widać potrafią, ale muszą mieć też wsparcie starszych kolegów, by mogli ich temperować i kierować w dobrą stronę..

Tym razem zgadzam się z Tobą w 100%. Defensywa to ich największy problem i tylko Seitaridis przez kibiców PAO był pochwalony za tą rundę,reszta oberwała ciężkie baty(widać to nawet po greckich forach)Jeśli popatrzeć na skład defensywy to na papierze wygląda dobrze,ale na boisku już nie.Nie będę ich usprawiedliwiał ale było tam trochę kartek i kontuzji więc ciężko było to poskładać.Druga rzecz że za transfery ktoś odpowiada i powinien zostać ”ścięty” za sprowadzanie takich Velazquezów ,Pinto itd. Co do wymienianych przez Ciebie piłkarzy to zapomniałeś, że obrońcy młodszego rocznika w PAO to jeszcze Marinakis(kibice go lubią i uważają za talent)oraz Marinos.W przygotowaniach do sezonu sprawdzano jako obrońców dwóch młodych defensywnych pomocników Lagosa i Fourlanosa,więc może warto spróbować takiego rozwiązania?To nie jest tak ,że ja się przyczepiłem tylko młodych,bo też uważam ,że w metrykę zaglądać nie należy i bardzo ubolewam ,że w moim klubie nie ma już takich graczy jak Nebegleras,Sfakianakis,Anastasakos,chodzi mi tylko o to że w tej konkretnej sytuacji (kasa)to jedyna słuszna droga.Co do wymienionych przez Ciebie chłopaków z Peristeri to: Karamanos już jest traktowany jako pierwszy napastnik i gra regularnie,Ballas więcej jeździł na kadrę niż własne treningi,Bakasetas zaś jest za młody i nigdy w Atromitosie nie pozwalano na to by taki młody chłopak był wcielany z marszu…zawsze spokojnie przygotowuje się tu chłopaka,ogrywa,przywołuje na treningi,sparingi,z głową po prostu…Zobacz jaką drogę przebyli Skondras,Karagounis,Ballas.W pierwszym sezonie Donisa,powoli pogrywali ogony ,sparingi,trenowali…W drugim…Skondras został kapitanem! Karagounis został zaliczony jako szkielet pomocy (razem z Brito)a Ballas stopniowo miał do tego teamu dołączyć i jak dostał np szansę w meczu z PAO (0-0)to zagrał świetne zawody.Z Bakasetasem będzie podobnie za dwa-trzy lata,chyba ,że ”łyknie”go jakaś akademia z Włoch..

A swoją drogą to dobre masz źródła i dużo wiesz o młodzieży z Atromitosu skoro potrafisz wymienić tu jako przykład 15-latka 🙂 ,no chyba ,że miałeś na myśli Tasosa Bakasetasa z Asterasu,ale i tak oba chłopaki powinny grać z czego ten z U-15 Peristeri to jeszcze niech poczeka na seniorów i na razie niech ”potracha” trochę goli w juniorkach. 🙂 A ten z Tripoli to ma po prostu pecha iż reprezentuje klub który jest największą legią cudzoziemską w lidze 😉 przez to nie gra.

Mnie chodziło o tego starszego, bo mi go szkoda. Chłopak ma talent, ale zagraniczni go wyparli, a dodatkowo złapał kontuzję i w ogóle nie może grać.

Dodaj komentarz

P