Aris – AEK 1:1

super leagueAris Saloniki zremisował w 18. kolejce Super League, po bardzo słabym meczu z AEK-iem Ateny 1:1. Obie drużyny kończyły mecz w „9”!!

Początek spotkania był obiecujący, bo tuż po jego rozpoczęciu Davida Aganzo wpadł w pole karne i uderzył z ostrego kąta nad bramką. Niestety kolejne fragmenty spotkania to bardzo zachowawcza gra z obu stron, co niestety psuło widowisko już do końca pierwszej części.

W drugiej części nie było lepiej. Dominował chaos, a z trybun słychać było gwizdy niezadowolenia. W 69. minucie pierwsza i ładna akcja Arisa w tym meczu zakończyła się golem strzelonym przez Aganzo, ale niestety radość kibiców zdusił asystent sędziego, który podniósł chorągiewkę, ale była to jak najbardziej słuszna decyzja, bo aż trzech piłkarzy gospodarzy stało na pozycji spalonej. W 81. minucie z boiska za wspólne przepychanki wyrzuceni zostali Ruben Pulido i Kostas Tsoupros. Chwilę później padł wyczekiwany przez wszystkich gol. Z rzutu wolnego piłkę dośrodkował Dimitris Diamantakos, a do siatki skierował ją na drugim słupku z najbliższej odległości Aganzo. Sekundy później Hiszpan ujrzał drugą żółta kartkę i opuścił murawę. W 87. minucie centrę Giannia Karalisa, wykończył minimalnie niecelną główką Antonis Petropoulos. W 89. minucie na boisku było już tylko 18 piłkarzy, bowiem wyrzucony został również Valentinos Vlachos.W ostatnich sekundach meczu AEK wyrównał. Piłkę zagrał w pole karne Michalis Pavlis, a „szczupakiem” pokonał golkipera Arisa Petropoulos


[match id=1608] 1:0 David Aganzo 84′
1:1 Antonis Petropoulos 90’+6′

ż.k. Babis Oikonomopoulos, David Aganzo, Rubén Pulido, Giannis Zaradoukas – Kostas Tsoupros, Valentinos Vlachos, Giorgos Katidis, Anastasios Tsoumagas, Giannis Karalis
cz.k. Ruben Pulido 81′, David Agano 85′ – Kostas Tsoupros 81′, Valentinos Vlachos 89′

Aris
Markos Vellidis, Michalis Giannitsis, Babis Oikonomopoulos, David Aganzo, Manolis Papasterianos, Rubén Pulido, Giannis Gianniotas (84′ Nikos Pantidos), Giorgos Margaritis, Dimitris Sounas (57′ Dimitris Diamantakos), Alexandros Karagiannis, Nuno Coelho (77′ Giannis Zaradoukas)

AEK
Dimitris Konstantopoulos, Miguel Cordero, Roger Guerreiro (61′ Giannis Karalis), Antonis Rikka (88′ Michalis Pavlis), Taxiarchis Fountas (75′ Giorgos Katidis), Antonis Petropoulos, Anastasios Tsoumagas, Valentinos Vlachos, Mavroudis Bougaidis, Kostas Tsoupros, Pavlos Mitropoulos


4 opinie na “Aris – AEK 1:1

Po słabym meczu? Leszku cały tydzień oglądałeś Barcę,Reale czy inne Manchestery?Czemu słabym? Było dużo walki ,szybkiej gry piłką i dramatyzmu zwłaszcza na koniec.Fakt,trochę mało strzałów na bramkę i klarownych sytuacji…ale chyba zasnąć się nie dało.Jeśli na tym meczu się nudziłeś to na meczu mojej drużyny dzisiaj żeby nie osunąć beretu,musiałeś sobie chyba wstrzykiwać adrenalinę co 10 minut.. 🙂
A tak nawiasem to mam nadzieję ,że pan sędzia Kakos (jak samo nazwisko wskazuje to zły sędzia jest 😉 )więcej już takich poważnych meczów nie poprowadzi…Dziś w drodze wyjątku mógł on sobie odpuścić karanie żółtymi kartkami zawodników którzy ewentualnie strzelą bramki,bo cały zespół miał pod strojami koszulki z dedykacją dla niedawno tragicznie zmarłego młodego piłkarza Arisa.Sam mecz wszak rozpoczęła ceremonia złożenia kwiatów i minuta ciszy.Tymczasem po golu Aganzo ten ”łoś”pokazał mu drugą i w konsekwencji czerwoną kartkę…Zresztą ten gość ma coś z beretem na tle karania bo to już nie pierwszy mecz w jego wykonaniu gdzie ”koloruje”
Jeszcze słowo o Petropoulosie. Alaf od Ouzo! Co? Petropoulos… 😉

No wiesz jak w meczu jest razem 9 strzałów na bramkę, w tym dwa celne to można się nudzić. Co do walki to oczywiście była, ale to nie boks, tylko piłka nożna, której podstawą jest strzelanie w stronę bramki, a nie odbijanie piłki w środku pola ;). Emocjonujące było tylko te ostatnie 10 minut, ale bardzo mało było w tym futbolu.. Sędzia Kakos faktycznie przeszedł sam siebie. Jak ktoś nie oglądał meczu to może pomyśleć, że się pluli i kopali..

Ogólnie spodziewałem się święta, widowiska, otwartej walki, takiej bramka za bramkę, ale niestety bardzo się zawiodłem..

A w greckich mediach już wrze…Gol Petropoulosa przeanalizowali ,że padł ze spalonego,zaczęła się też ”rozprawa” nad Kakosem,którego nazwisko jest przekręcane jako zło-czyńca 🙂 No i też zwrócono uwagę na to co pisałem wcześniej.Mógł sobie odpuścić karanie za zdjęcie koszulki po golu.Cała drużyna miała pod spodem koszulki z napisem ”Aniołku pamiętamy o Tobie”i ten jełop sędzia wiedział ,że jakby co będzie celebracja,a jednak dał kartkę.Smutność tej kolejki polega na tym ,że i na meczu mojej drużyny była minuta ciszy i złożenie kwiatów na miejscu na którym zawsze siedział zmarły kilka dni temu wieloletni działacz i piłkarz Atromitosu Giorgios Chatzis.

Spalony oczywiście był, ale w momencie podania Petropoulos zrobił krok w tył i pewnie dlatego sędzia nie zareagował. Kartka dla Aganzo to faktycznie szczyt głupoty, ale Kakos to zaprogramowana maszyna, która egzekwuje przepisy bez względu na okoliczności..

Komentarze są zamknięte .

P