Veria – Panathinaikos 1:3

panathinaikosPanathinaikos Ateny pokonał w wyjazdowym meczu 20. kolejki greckiej Super League PAE Veria 3:1.

Panathinaikos miał doskonałe wejście w mecz, bowiem już w 2. minucie jego trwania objął prowadzenie. Świetną piłkę zagrał Giorgos Koutroubis, Marcus Berg zgrał ją w serce pola karnego gospodarzy, a Viktor Klonaridis skierował futbolówkę do siatki. W 8. minucie świetnie uderzył z dystansu Ben Nabouhane, Stefanos Kapino zdołał odbić piłkę, ale chwilę później zahaczył ręką (według sędziego) Angelosa Vertzosa i gospodarze dostali szanse na wyrównanie, którą zresztą wykorzystał uderzeniem z 11 metrów Ben Nabouhane. W 15. minucie Berg będąc w polu karnym lobem spróbował pokonać Giorgosa Kantimoirisa, ale piłka spadła na górną siatkę. W 20. minucie Nano strzelił bezpośrednio z rzutu wolnego,a le golkiper gospodarzy pewnie chwycił futbolówkę. W 34. minucie PAO znów prowadził. Długie podanie Nano, głową zagrał piłkę Berg, a Kantimoirisa pokonał Abdul Jeleel Ajagun.

W drugiej odsłonie gra była spokojniejsza. W 65. minucie do centry Ajaguna wyszedł Berg, ale Szwed mimo dobrej pozycji uderzył obok bramki. Trzy minuty później napastnik PAO w końcu zdobył gola w tym meczu. Z lewej strony piłkę zagrał Nano, a Berg praktycznie dopełnił tylko formalności.


PAE VERIA – PANATHINAIKOS ATENY 1:3 (1:2)
0:1 Viktor Klonaridis 2′
1:1 Ben Nabouhane 10′(k)
1:2 Abdul Jeleel Ajagun 34′
1:3 Marcus Berg 68′

ż.k. Kostas Barbas, Nikos Kaltsas – Stefanos Kapino, Marcus Berg, Viktor Klonaridis

Veria
Giorgos Kantimoiris, Dimitris Amarantidis, Angelos Vertzos, Konstantinos Barbas, Alexandros Apostolopoulos (62′ Nikos Kaltsas), Branko Ostojić, Zezinho (62′ Esmaël Gonçalves), Petr Trapp, Nikos Georgiadis, Kenan Bargan (81′ Pawieł Komołow), Ben Nabouhane

Panathinaikos
Stefanos Kapino, Giorgos Koutroubis, Spyros Risvanis, Nikos Marinakis, Tasos Lagos, Nano, Danijel Pranjić, Abdul Jeleel Ajagun (67′ Emir Bajrami), Zeca, Marcus Berg (90′ Christos Donis), Viktor Klonaridis (78′ Nikos Karelis)

7 opinie na “Veria – Panathinaikos 1:3

Niestety na bet365 nie mogłem się zalogować, relacji ani po rumuński ani po hiszpańsku też nie znalazłem…
Ciekawe porównania Berga w dzisiejszej prasie na „jedynkach”. Live Sport pisze „Zlatan Panathinaikosu” (gruuuuuuuuuba przesada), z kolei Goal krzyczy „Znów mają Cisse!” (gruuuba przesada).

Natomiast Prasini (tak jak ja) mecz w Verii odkłada gdzieś na bok a na pierwszy plan wysuwa się dzisiejszy mecz derbowy w kosza PAO-OSFP!

Zapewne chodziło o jego efektywność w tym meczu, która jakby nie patrzeć była na wysokim poziomie.

Przyznasz jednak, że po meczu z takim przeciwnikiem jak Veria (przy całym szacunku) takie określenia są zdecydowanie na wyrost. Zlatan to jest w ogóle gość z innej planety, on podnosi nogę tam gdzie inni nie mogą doskoczyć. Cisse zdobywał bramki z większą regularnością i robił to w ciągu całego sezonu. Berg to bardzo dobry napastnik ale to jest Berg i nie jest Ibrapodobny ani Cissepodobny. Inny napastnik, bardzo przydatny ale porównania mocno przesadzone.

Oczywiście, ze porównania nie ma żadnego, ale jak to mówią „każda liga ma swojego Ibrę” i dlatego w Grecji wybrali sobie Berga na gwiazdę..

To już bardziej Mitroglou jest Ibrą Superleague. Berga porównałbym bardziej (jeśli w ogóle!) do Giroud/Benzemy. W ogóle to odlatujemy chyba za bardzo. Zejdźmy na ziemię. Dziś derby Krety oraz derby w kosza więc jest o czym rozmawiać 🙂

To jeszcze raz ja i kończymy 🙂 Mitroglou jest Grekiem więc nie robi takiej „furory”. Tu chodzi przede wszystkim o stranieri w danej lidze, a w SL Berg gra najokazalej.

A skąd taka sceptyczna opinia na temat Panaty i Berga?

Berg zaliczył bardzo dobry występ, a nazwali go Ibrą, bo tak samo jak on jest Szwedem. Wiadomo, że Bergowi bardzo wiele brakuje do swojego rodaka z PSG, ale chodziło tutaj o wzniosłość dobrego występu jaki zanotował w ostatni weekend.

Do pełni szczęścia brakuje może jeszcze goli zdobytych piętą albo z przewrotki, ale w mojej opinii pan Valezos nie ma podstaw aby narzekać na postawę swoich gwiazdorów. Patrząc na sytuację ekonomiczną klubu PAO ostatnio czyni naprawdę duże postępy i oczywiście wiem, bycie czwartą siłą Grecji pozostawia niedosyt, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość. Z czasem Koniczynki zapewne znów staną się jednym z trzech tytanów Hellady po Olympiakosie i PAOK-u. A przy odrobinie szczęście może i wyprzedzą PAOK, który pomimo wysokiej lokaty w tabeli co by nie mówić gra bardzo nierówno i często zdarzają się im niespodziewane wpadki.

Olympiakos jak na razie jest niekwestionowanym numerem jeden i coś czuję, że w najbliższym czasie sytuacja ta nie ulegnie zmianie.

Dodaj komentarz

P