LM: Olympiakos – Atletico 3:2

liga_mistrzowOlympiakos Pireus pokonał w 1. kolejce Ligi Mistrzów Atletico Madryt 3:2.

Pierwsze minuty meczu to właściwie opatrywanie Mario Mandžukicia, który po zderzeniu z Pajtim Kasami długo leżał na murawie. Po wznowieniu meczu Olympiakos starał się narzucić swój gry rywalowi i udało się to na tyle skutecznie, że w 13. minucie zdobył otwierającą wynik meczu bramkę. Z blisko 20 metrów uderzył w długi róg Arthur Masuaku, piłka praktycznie nie atakowana przez nikogo wpadła do bramki. Po tym golu gospodarze cofnęli się oddając pole gry Atletico. W 18. minucie Mandžukić uderzył na bramkę mistrza Grecji głową, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W 22. minucie Raul Garcia wykończył głową centrę z lewej strony Cristiana Ansaldi, ale piłka poszybowała znów nad bramką. W 31. minucie uśpiony ofensywnie w ostatnich minutach Olympiakos podwyższył wynik. Lewą stroną wyszedł z kontrą Alejandro Dominguez, który zagrał piłkę wzdłuż linii pola karnego, Kostas MItroglou przepuścił ją do Ibrahima Afellaya, który mając przed sobą tylko bramkarza nie zmarnował okazji. W 38. minucie Atletico zdobyło gola kontaktowego. Z lewego skrzydła piłkę po kontrze zagrał Ansaldi, Mandžukić ubiegł Erica Abidala i głową trafił pod poprzeczkę. W doliczonym czasie gry zawodnicy obu drużyny stworzyli swoisty „młyn”, co na szczęście zakończyło się tylko dwiema żółtymi kartkami dla Koke i Maniatisa.

Goście rozpoczęli drugie 45 minut bardziej zdecydowanie w ofensywie, niż pokazali to na początku meczu. Niestety dla nich, a na szczęście dla Olympiakosu brakowało im dokładności w polu karnym. W 60. minucie piłkę w polu karnym dostał i uderzył bez zastanowienia Antoine Griezmann, ale piłkę nad bramkę sparował Roberto. Niecałe dwie minuty później obaj panowie znów się spotkali, tym razem Francuz uderzył w dolny róg, ale golkiper Olympiakosu zdołał zmienić kierunek lecącej do bramki piłki. W 73. minucie „Legenda” znów miała przewagę dwóch bramek. Pajtim Kasami poszedł prawą stroną boiska, po czym zagrał wzdłuż pola karnego do Mitroglou, który spokojnie przyjął piłkę, ocenił sytuację i pewnym strzałem trafił do bramki. W 79. minucie o szczęściu mógł mówić Roberto, bowiem jego ręce były akurat tam, gdzie skierował piłkę głową Alessio Cerci. W 86. minucie bardzo aktywny po wejściu na murawę Griezmann wykończył na dalszym słupku podanie Koke i było już tylko 2:3, ale więcej bramek już nie było i Olympiakos odniósł niezwykle cenne zwycięstwo..


OLYMPIAKOS PIREUS – ATLETICO MADRYT 3:2 (2:1)
1:0 Arthur Masuaku 13′
2:0 Ibrahim Afellay 31′
2:1 Mario Mandžukić 38′
3:1 Kostas Mitroglou 73′
3:2 Antoine Griezmann 86′

ż.k. Alejandro Dominguez, Giannis Maniatis – Gabi, Koke, Saul Niguez, Antoine Griezmann

Olympiakos
Roberto, Omar Elabdellaoui, Alberto Botía, Éric Abidal, Arthur Masuaku, Giannis Maniatis, Luka Milovojević, Alejandro Domínguez (57′ David Fuster), Pajtim Kasami (84′ Kostas Giannoulis), Ibrahim Afellay (69′ Delvin N’Dinga), Kostas Mitroglou

Atletico
Jan Oblak, Diego Godín, Cristian Ansaldi, Juanfran, Miranda, Mario Suárez (75′ Saúl Ñíguez), Koke, Raúl García (66′ Alessio Cerci), Arda Turan, Gabi (56′ Antoine Griezmann), Mario Mandžukić

2 opinie na “LM: Olympiakos – Atletico 3:2

Gospodarze zabójczo skuteczni. Rozegrali bardzo mądrze ten mecz – schowani za podwójną gardą właściwie cały czas, a kiedy trzeba – wyprowadzali ciosy, niczym wytrawny pięściarz – nie takie, które tylko „robią wiatr”, lecz od razu knockdowny! Za to należą im się słowa uznania. Efektywność nad efektowność – i to chodzi. Kiedy trzeba to w Pireusie bardzo dobrze radzą sobie z tymi mocniejszymi rywalami. Najbardziej w meczu podobali mi się Kasami i Masuaku. Maniatis dobrze dorzuca ale to nie jest materiał na bocznego pomocnika na dłuższą metę.

Muszę się zgodzić, bo tak dobrze taktycznie nastawionego Olympiakosu dawno nie widziałem. Zagrał tak jak miało zagrać Atletico w tym meczu, a tego nie zrobiło. Dla mnie numerem jeden meczu był Masuaku. Chłopak ma wielki potencjał i na lewej stronie wydaje się być w tym momencie nie do zastąpienia.

Co do przyszłości obawy mam jedynie względem zmienników w obronie, bo jak już kiedyś pisałem kontuzja któregoś z defensorów będzie kłopotem.

Dodaj komentarz

P