PG: AEK – Olympiakos 0:1(przerwany)

olympiakos2-gpMecz AEK-u Ateny z Olympiakosem Pireus w ramach 1/4 finału Pucharu Grecji został przerwany w 89. minucie, tuż po golu na 1:0 dla Olympiakosu. Spotkania nie wznowiono, ale awans ekipy z Pireusu jest przesądzony.

Spotkanie wzbudziło wielkie zainteresowanie. Już godzinę przed pierwszym gwizdkiem na OAKA było ponad 15 tysięcy kibiców, a z każda kolejną minutą pojawiało się ich więcej. Tuż przed meczem wyglądało to tak..


..a po wejściu obu ekip na murawę tak..


AEK czego można było się spodziewać rozpoczął bardzo agresywnie, ale zarówno jedni jak i drudzy długo nie mogli złapać rytmu gry. W 33. minucie Petros Mantalos zgrał piłkę z prawej strony pola karnego w stronę Christosa Aravidisa, który miał przed sobą tylko bramkarza, ale był mało zdecydowany i piłkę wybił mu defensor. W 39. minucie piłka trafiła przed pole karne do Giannisa Maniatisa, ale ten odegrać ją do lepiej ustawionego kolegi sam zdecydował się strzelić na bramkę i uderzył kilkanaście metrów nad poprzeczką. Niestety to były dwie jedyne sytuację, które mogły przynieść gola w pierwszej odsłonie.

W 55. minucie świetną piłkę w tempo zagrał Vangelis Platellas, ale okazji nie wykorzystał Mantalos, którego strzał z ostrego kąta wybronił Roberto. W 58. minucie Mantalos po serii bloków defensywy gości uderzył z blisko 25 metrów, piłka jednak wyszła obok słupka. W 69. minucie błąd obrony Olympiakos starał się wykorzystać D’Acol, ale jego próba nie byłą wyzwaniem dla Roberto. W 76. minucie niebywałego pecha miał Mathieu Dossevi, który stał przed pustą bramką i miał tylko „normalnie” wykończyć podanie Alejandro Domingueza, ale Francuz z trzech metrów trafił w słupek, a piłka ostatecznie wpadła w dłonie Giannisa Anestisa. W 84. minucie Dominguez uderzył z woleja, ale piłka wyszła metr od bramki. 89. minucie Olympiakos zadał bolesny cios gospodarzom. Piłkę wstrzelił Ibrahim Afellay, głową zgrał ją na drugim słupku Dossevi, a do siatki skierował futbolówkę z najbliższej odległości Franco Jara. Po tym golu „kibice” nie wytrzymali. To zmusiło piłkarzy Olympiakosu do ucieczki, a mecz został zatrzymany ..i już go nie dokończono..


AEK ATENY – OLYMPIAKOS PIREUS 0:1 (0:0) (pierwszy mecz 1:1)
0:1 Franco Jara 89′

ż.k. Petros Mantalos, Michalis Bakakis – Luka Milivojević, Alberto Botia, Pajtim Kasami

AEK
Giannis Anestis, Michalis Bakakis, Vasilis Labropoulos, Adam Tzanetopoulos, Aris Soiledis, Jakob Johansson, Dimitris Anakoglou, Petros Mantalos (67′ D’Acol), Vangelis Platellas (87′ Markos Dounis), Hélder Barbosa (81′ Vasilis Rovas), Christos Aravidis

Olympiakos
Roberto, Dimitris Siovas, Leandro Salino, Alberto Botía, Arthur Masuaku, Giannis Maniatis (52′ Pajtim Kasami), Luka Milivojević (65′ Kostas Fortounis), Alejandro Domínguez, Mathieu Dossevi, Jimmy Durmaz (11′ Ibrahim Afellay), Franco Jara

4 opinie na “PG: AEK – Olympiakos 0:1(przerwany)

To co sie działo na OAKA to cos pięknego. Ja za dawnych starych czasów i oby te czasy powróciły. AEK który rok temu ogłosił bankructwo a po roku leje drużyny z SP jak chce, a z mistrzem kraju gra jak równy z równym to jest cos pięknego. AEK mógł wygrac tylko ze losowanie było troche nie po ich myśli. Jak chłopacy bedą mieli taki rozmach to mistrzostwo po awansowaniu do SL całkiem realne 🙂

Zreszta 3-4 min i juz by się cieszyli z awansu. Po prostu fart olympiakosu 😉

Tak jest jak się wpuszcza hołotę na stadion, dziki kraj z reszta w Polsce bywało podobnie. Przecież było jeszcze kilka minut drużyna mogła powalczyć a tak to awans ma olimpiakos bo 97% meczu było rozegrane więc wynik 0:1 zostaje. Po prostu głupota piłkarze maja za co dziękować swoim inteligentnym kibicom

Na stadionie było 65 tysięcy kibiców i święto tych kibiców zepsuła grupka 20 osób.. Teraz AEK będzie zapewne ukarany walkowerem i odjęciem punktów.

Dodaj komentarz

P