LE: Maribor – Panathinaikos 3:0

Panathinaikos Ateny na inaugurację rozgrywek grupowych Ligi Europejskiej przegrał na wyjeździe z NK Maribor 0:3.

W 4. minucie Orestis Karnezis popełnił błąd przy wyjściu do piłki, która trafiła na nogę Agima Ibraimi, ale jego strzał golkiper PAO zdołał wybronić. W 8. minucie pierwszą okazję mieli goście, jednak strzał Quincy Owusu-Abeyie nie sprawił kłopotów Jasminowi Handanoviciowi. Po kilkunastu minutach dość wyrównanej walki gospodarze zadali cios. W 25. minucie Maribor rozegrał akcję, która ośmieszyła defensywę PAO, a wykończył ją strzałem nie do obrony Robert Berić. W 34. minucie kapitan gospodarzy Tavares zdecydował się uderzyć w dolny róg bramki Karnezisa, ale golkiper PAO wyczuł intencje strzelca. W doliczonym czasie gry Dejan Mezga próbował podwyższyć strzałem z rzutu wolnego, ale przestrzelił.

W 53. minucie gospodarze mogli prowadzić 2:0. Piłkę zagraną w pole karne idealnie między dwóch obrońców „Koniczynek” przyjął Berić, ale tym razem nie zdołał pokonać Karnezisa, który w sytuacji sam na sam nieco intuicyjnie przyblokował piłkę. W 56. minucie błąd obrońcy Mariboru wykorzystał Lazaros Christodoulopoulos, który wpadł w pole karne, ale jego próbę lobu przyblokował golkiper. W 62. minucie bierność PAO wykorzystał Agim Ibraimi, który dostał piłkę od Tavaresa i uderzył w długi róg bramki Karnezisa, który nawet nie drgnął przy tym uderzeniu. W 71. minucie kolejny fatalny błąd José Manuela Velázqueza mógł zakończyć się golem, ale okazji nie wykorzystał Berić, który zbyt długo zwlekał ze strzałem. W 82. minucie Loukas Vyntra bliski był zaskoczenia bramkarza strzałem z narożnika boiska, ale Handanovič zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. W 87. minucie Ibrahim Sissoko przeszkadzał w polu karnym Tavaresowi, a sędzia uznał, że było to nieprzepisowe i wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i ustalił wynik meczu. Fatalną postawę PAO uwieńczył w ostatnich sekundach drugą żółta kartką Nikos Spyropoulos..


[match id=890] 1:0 Robert Berić 25′
2:0 Agim Ibraimi 62′
3:0 Tavares 88′(k)

ż.k. Robert Berić – Vitolo, Nikos Spyropoulos, José Manuel Velázquez
cz.k. Nikos Spyropoulos 90’+3′

Maribor
Jasmin Handanovič, Aleš Mejač, Nejc Potokar (82′ Jovan Vidovič), Aleksander Rajčevič, Martin Milec, Dejan Mezga (85′ Timotej Dodlek), Agim Ibraimi, Goran Cvijanovič, Aleš Mertelj, Robert Berić, Tavares (90’+1′ Željko Filipovič)

Panathinaikos
Orestis Karnezis, Jean-Alain Boumsong, Loukas Vyntra, Nikos Spyropoulos, José Manuel Velázquez, Ibrahim Sissoko, Vitolo, Lazaros Christodoulopoulos (86′ Bruno Fornaroli), Zeca, Kostas Katsouranis, Quincy Owusu-Abeyie (75′ Charis Mavrias)

10 opinie na “LE: Maribor – Panathinaikos 3:0

Zawiodłem sie na PAO 🙁

Ja się nie zawiodłem, bo tego niestety się spodziewałem..

Wstyd…
Przy pierwszym golu „trałkowanie” Katsouranisa było po prostu niegodne tych rozgrywek, tego klubu i tego piłkarza – to jest zaangażowanie? Potem już gospodarze wchodzą w pole karne jak nóż w masło i 1:0.
Drugi gol to „piękne” zachowanie Vyntry. Mógł się w ogóle odsunąć od rywala żeby zostawić mu jeszcze więcej miejsca i czasu na oddanie strzału.
Końcówki meczu już nie oglądałem – to było ponad mnie. Rozgrywki LE można uznać za zakończone. Teraz tylko pozostał nieprzyjemny obowiązek rozegrania trochę ponad 450 minut.

To samo grają w lidze, a Ferreira cały czas swoje „Potrzebujemy czasu”..

Nie wiem dlaczego ale do Ferreiry nie mam większych pretensji. Podejrzewam, że sam niczego lepszego bym nie „ulepił” z drużyny w obecnej postaci. Trzeba sobie jak najszybciej zdać sprawę, że tłuste lata już minęły. PAO straciło graczy ważnych na boisku (Ninis), jak i poza nim (Karagounis). Transfery do klubu zrobiłyby może wrażenie w Apollonie Kalamaria lub Diagoras Rodos a nie w Panathinaikosie. Blok defensywny od dawna jest bolączką, teraz doszły do tego formacje o które dawniej nie trzeba było się martwić za bardzo. Na chwilę obecną nie widzę osoby, która mogłaby przejąć klub w przypadku zwolnienia Ferreiry.

Wychodzi na to, że większość klubów Super League ma lepszych zawodników niż PAO, a jeżeli już nie lepszych to na pewno ambitniejszych.

Coś w tym jest… Niestety.

Miejmy nadzieje że jest to chwilowe załamanie PAO bo chyba nie chcą spać do poziomu polskiej piłki

Spodziewałem się trudnego meczu,może nawet i minimalnej porażki którą ”koniczynki”odrobią u siebie,ale taki łomot…To tylko utwierdza mnie w przekonaniu,że w walce o tytuł mistrza Grecji Olympiakos będzie bezapelacyjnym faworytem,choć mam nadzieję że ”postraszy” trochę Atromitos 🙂

Oczywiście pisząc o rewanżu miałem na myśli bezpośredni bilans spotkań który może mieć znaczenie decydujące dla końcowego układu.Ja bym jednak jeszcze nie przesądzał szans ”koniczynek” choć z pewnością mocno sobie skomplikowali zadanie

Dodaj komentarz

P