PAOK – Aris 4:1

PAOK Saloniki pokonał w ostatnim niedzielnym meczu 5. kolejki greckiej ekstraklasy Aris Saloniki 4:1.

Kibice niezwykle efektownie przywitali piłkarzy wchodzących na murawę, a i podczas meczu śpiew i doping nie ustawał nawet na chwilę..

W 10. minucie zza pola karnego uderzył Lino, piłka nabrała dziwnej rotacji i tuż przed bramkarzem skozłowała, ale ten poradził sobie z jej złapaniem. Dwie minuty później „Toumba” oszalał, bo Liam Lawrence fantastycznym uderzeniem z woleja otworzył wynik derbów. W 23. minucie piłkę z rzutu wolnego bardzo precyzyjnie dośrodkował Giorgos Fotakis, a piłkę głową uderzył Giorgos Katsikas, ta przed bramką odbiła się od podłoża i wpadła do bramki. W 26. minucie Markos Vellidis uchronił Aris od straty kolejnego gola. Golkiper gości wyszedł na pędzącego w stronę bramki Stefanosa Athanasiadisa i skutecznie go zablokował. W 30. minucie Athanasiadis odegrał piłkę do Fotakisa, który z 18 metra doskonale uderzył po ziemi, Vellidis rzucił się w stronę piłki, ale ta przeszła obok jego dłoni i tuż przy słupku wpadła do bramki. W 38. minucie świetnie wykończył głową centrę z rzutu rożnego Kostas Kapetanos, piłka szła pod poprzeczkę, ale Panagiotis Glykos wyrzucił ją nad poprzeczkę. Chwilę później piłkę po kolejnej centrze z kornera przedłużył głową Kapetanos, a do bramki skierował ją David Aganzo. W 43. minucie bramkę marzenie strzelił Athanasiadis, który w locie wykończył z woleja podanie Bertranda Roberta i trafił tuż przy słupku do bramki Arisa. Chwilę po wznowieniu meczu, błąd Lino wykorzystał Giannis Gianniotas, ale jego strzał przyblokował Glykos.

W 49. minucie Athanasiadis znalazł się w sytuacji sam na sam z Vellidisem, uderzył w długi róg, ale piłka wyszła obok słupka. W 61. minucie goście mieli dwie świetne okazję na bramkową zdobycz. Najpierw akcję rozpoczął Giannis Gianniotas, który minął kilku rywali i zagrał do Kapetanosa, który uderzył na bramkę, ale Glykos zdołał przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Piłka wstrzelona z rzutu rożnego trafiła do Ruben Pulido, który nie potrafił jej zmieścić w bramce z najbliższej odległości. W końcówce meczu emocje dały znać o sobie również na murawie, ale po kilku minutach rozmów i ukaraniu kilku piłkarzy żółtymi kartkami spotkanie wznowiono. Na początku doliczonego czasu gry czerwoną kartkę za niesportowe zachowani zobaczył Giorgos Katsikas, a w ostatnich sekundach do niego dołączyli Giannis Gianniotas i Liam Lawrence..


[match id=925] 1:0 Liam Lawrence 12′
2:0 Giorgos Katsikas 23′
3:0 Giorgos Fotakis 30′
3:1 David Aganzo 39′
4:1 Stefanos Athanasiadis 43′

ż.k. Ergys Kaçe, Giorgos Fotakis, Giorgos Georgiadis, Kostas Stafylidis, Giorgos Katsikas – Ruben Pulido, Kostas Kaznaferis, Giannis Gianniotas, Manolis Papsterianos, David Aganzo
cz.k. Giorgos Katsikas 90’+1′, Liam Lawrence 90’+9′ – Giannis Gianniotas 90’+9′

PAOK
Panagiotis Glykos, Giorgos Katsikas, Bertrand Robert (80′ Dimitris Salpingidis), Lino, Giorgos Fotakis, Liam Lawrence, Costin Lazăr (67′ Giorgos Georgiadis), Ergys Kaçe, Bongani Khumalo, Stefanos Athanasiadis (90′ Dimitris Pelkas), Etto

Aris
Markos Vellidis, Grigoris Papazaharias, Kostas Kasnaferis (63′ Nikos Angeloudis), David Aganzo, Kostas Kapetanos, Rubén Pulido, Giannis Gianniotas, Dimitris Sounas (46′ Giorgos Margaritis), Erotokritos Damarlis (46′ Manolis Papsterianos), Nikos Psychogios, Nuno Coelho

7 opinie na “PAOK – Aris 4:1

Żałuje że nie oglądałem spotkania od pierwszych minuttylko od 75tej. Piłkarzom Aris pod koniec puściły nerwy a już potem PAOK też poszedł na całosć i nie wiem czy było warto . Jak sie nie myle sędzia dał 8 żółtych kartek i 3 czerwone wiec zaszalał hehe

W tym sezonie chyba tylko PAOK może zagrozić Olympiakosowi traci do niego tylko 2 pkt a PAO jest na 11 miejscu z 4 pkt wiec słabo

Pierwsze 45 minut było naprawdę świetne. Otwarta szybka gra, bez kalkulacji. Co do końcówki to faktycznie nerwy puściły i kilka kartek było zupełnie nie potrzebnych, ale to w końcu derby Saloniki..

O miejsca 2-3 powalczą Paok i Atromitos.Pozycje 3-4 to myślę ,że PAO (sądzę że w końcu odpalą)i Asteras.Raczej nie widać aby coś tu się mogło wydarzyć,bo Panionios raczej ”spuchnie”Nie sadzę jednak aby w tej chwili Olympiakos był zagrożony.Mają wyrównaną i szeroką kadrę i tu ich siła.

Olympiakos poza zasięgiem. O miejsca na pudle myślę, że walczyć będzie PAOK, Atromitos i Asteras. Panathinaikos może wyrobić sobie taką stratę, ze później nie ruszy. Wszystko zależy gdzie będzie po rundzie jesiennej. Poza tym mam sentyment do Levadiakosu i myślę, że ta drużyna będzie chciała powalczyć o „5”..

Sentyment?Brzmi tajemniczo:)A tak w ogóle to komu Leszku kibicujesz?Co do tematu to zaskakujesz mnie tym typem z Levadiakosem w piątce.Patrząc na skład zespołu nie wyglądają jakoś rewelacyjnie,a ich piętą achillesową są zawsze wyjazdy.U siebie potrafią powalczyć o 3 punkty z każdym,ale na wyjazdach…Co do PAO to masz rację że jesień pokaże ich cele i możliwości,ale ja sądzę że zaczną już niedługo wygrywać.Szczerze to stawiałem że już z Asterasem się odblokują.Tak czy inaczej ten sezon jest już dla ”koniczynek”stracony bo jak uczy historia rywalizacji greckich klubów,z reguły kto rozpoczął z wysokiego ”c”zdobywał mistrza.A tu 11 pkt w pięciu kolejkach straty PAO do Olympiakosu

W poprzednim sezonie jak Levadiakos awansował do Super League, swoją ambitną grą zrobił na mnie ogromne wrażenie (ten poprzedni sezon był wyjątkowy dla Levadiakosu, który grał pamiętny maraton spotkań na przełomie roku 2011/2012) i dlatego kibicuję tej ekipie. Maja charakter do walki i w porównaniu z poprzednim sezonem wzmocnili swoje szeregi..

Dodaj komentarz

P