Levadiakos – Panthrakikos 0:3

W ostatnim spotkaniu 6. kolejki greckiej ekstraklasy Levadiakos przegrał na własnym stadionie z Panthrakikosem Komotini 0:3.

W pierwszych kilku minutach gra przenosiła się z jednej bramki pod drugą, ale bez groźnego strzału. W 10. minucie Thanasis Moulopoulos zatrzymał piłkę ręką w polu karnym (przynajmniej arbiter tak to widział) i goście dostali szansę objęcia prowadzenia. Do piłki oddalonej od bramki o 11 metrów podszedł Dimitris Papadopoulos i pokonał, choć nie bez problemów Dimitrisa Kyriakidisa. Chwilę później trener gospodarzy Giorgos Paraschos został odesłany na trybuny. Te wydarzenia zaostrzyły rywalizację i mecz nie było ciekawy. W 37. minucie za interwencję poza polem karnym czerwoną kartkę ujrzał bramkarz miejscowych Dimitris Kyriakidis i sytuacja gospodarzy uległa jeszcze większemu pogorszeniu, zwłaszcza, że z urazem zszedł chwilę później motor napędowy Levadiakosu Stefano Napoleoni. W 44. minucie rozbitych gospodarzy dobił jeszcze bardziej Antonis Ladakis, który głową wykończył wrzutkę Deniza Baykary. Panthrakikos schodził zatem do szatni prowadząc 2:0.

W 50. minucie fantastycznie uderzył zza pola karnego Dimitris Machairas, ale Dimitris Koutsopoulos zdołał wybić piłkę poza boisko. Półtorej minuty później z dystansu strzelił Giorgos Zisopoulos, ale futbolówka znów wpadła do rąk golkipera. W 76. minucie Machairas próbował dośrodkować, ale wyszedł mu groźny strzał za kołnierz bramkarza, ale ten w porę zorientował się i wybił piłkę nad bramkę. W 80. minucie Machairas spróbował jeszcze raz z kilkudziesięciu metrów, ale piłkę wybronił, choć z trudem Koutsopoulos. W 86. minucie Leonidas Kyvelidis wykończył na pierwszym słupku podanie Baykary, jednak piłka o centymetry minęła słupek. W doliczonym czasie gry goście przeprowadzili jeszcze jedną akcję, która przyniosła im gola. Po kilku dobrych zagraniach i kilku niekontrolowanych odbiciach piłka trafiła do Miguela Villarejo, który z najbliższej odległości umieścił ją w siatce.


[match id=960] 0:1 Dimitris Papadopoulos 11′(k)
0:2 Antonis Ladakis 44′
0:3 Miguel Villarejo 90’+3′

ż.k. Thanasis Moulopoulos, Christos Lisgaras – Dimitris Papadopoulos, Giannis Christou
cz.k. Dimitris Kyriakidis 37′

Levadiakos
Dimitris Kyriakidis, Stefano Napoleoni (40′ Alexandros Kasmeridis), Thanasis Moulopoulos, Josemi, Panagiotis Korbos, Rogério (46′ Dimitris Machairas), Mauro Poy, Stylianos Vasileiou, Giorgos Zisopoulos, Christos Lisgaras, Jackson Mendy (67′ Vangelis Koutsopoulos)

Panthrakikos
Dimitris Koutsopoulos, Marama Vahirua (70′ Dionisis Makridimitris), Dimitris Papadopoulos (56′ Leonidas Kyvelidis), Adrián Lucero (88′ ), Sofyane Cherfa, Munafo Horta, Deniz Baykara, Giannis Christou, Antonis Ladakis, Dimitris Skliopidis, Achilleas Sarakatsanos

marketagent

3 opinie na “Levadiakos – Panthrakikos 0:3

No to jestem rozczarowany postawą Levadeiakosu.Leszek pewnie też…wygląda na to że ”SPRYTNY”miał jakieś przecieki:)do typera.Ogólnie ta kolejka była dziwna i pełna niespodzianek,bo przegrał też Aris,Giannina (zawsze groźna u siebie jest ta drużyna) a swojego meczu nie wygrał Aek.Ciekaw jestem czy po tym zwycięstwie odbuduje się PAO?

Tak z boku patrząc można powiedzieć, że była to deklasacja, jednak, jak ktoś widział mecz, to wie jak sytuacja wyglądała..

Fakt ,meczu nie oglądałem bo niestety nie raz nie mogę obejrzeć nawet swojej drużyny(życie:))ale domyślam się z Twojej wypowiedzi że gra była lepsza niż wynik.Istotnie tak na sucho można pomyśleć że była totalna miazga.

Dodaj komentarz

P