Guerreiro: Chcę być liderem

Roger Guerreiro udzielił wywiadu w telewizji NovaSport, w którym wyznał m.in, że chce być liderem AEK-u.

Brazylijczyk z polskim paszportem zapytany o swoją przyszłość w drużynie powiedział- „Chce być liderem AEK-u. Chcę pomagać młodszym zawodnikom. Kiedy byłem młodszy potrzebowałem wsparcia i wiem jakie to jest ważne. Ostatnio miałem sytuację, w której młody piłkarz AEK-u wysłuchał moich rad i powiedział, że kiedy dorośnie, chce być taki jak ja. To bardzo miłe słowa.

Piłkarz odniósł się też do swojej sytuacji w AEK-u – „Jak przyszedłem do drużyny, oczekiwano ode mnie wiele. Wiem, że nie spełniłem tych oczekiwań. Myślę, że w 30% można za to winić bezpośrednio mnie, ale w 70% to już inne czynniki, które na to wpłynęły. Nigdy nie zagrałem czterech meczów z rzędu, wiec nie złapałem rytmu gry. Przychodząc do AEK-u chciałem coś osiągnąć, zrobić krok do przodu, a nie do tyłu.

Guerreiro zapowiedział też chęć powrotu do reprezentacji Polski – „Chcę zagrać ponownie w reprezentacji Polski. Chcę wziąć udział w Mistrzostwach Świata 2014. To dziwne uczucie przyjechać do Brazylii jako Polak, ale chciałbym zagrać przeciwko Brazylii, a nawet zdobyć gola..

6 opinie na “Guerreiro: Chcę być liderem

Inteligentna wypowiedź,ale trochę przesadzona w wątku reprezentacji.Nie sądzę aby miał jakiekolwiek szanse powrotu do kadry,zwłaszcza ,że nie może się przebić do kadry słabego obecnie Aeku.A co ma na myśli mówiąc że 70 % winny za słabą dyspozycję miały inne czynniki?Moim zdaniem piłkarz odpowiada za to w jakiej formie się znajduje,bo to swoją pracą wywalcza się uznanie w oczach trenerów.Prawda jest taka że przychodząc do Aten zobaczył że ”niestety”to nie Legia i mając dużą konkurencję aby grać trzeba ostro trenować,a to właśnie różni ligę polską od innych że naszym grajkom wydaje się ,że coś im się należy…bo był w kadrze,bo grał,bo…. trawa zielona.Dlatego dla większości naszych kopaczy odchodzących do innych lig jest to bolesne starcie z rzeczywistością,a raczej z ławką rezerwowych…

Poniekąd musi tak mówić, bo to znak, że jest zainteresowany reprezentacją Polski i chce w niej grać. Jakby powiedział, że to temat skończony, nikt by się nim już nie interesował.
„A co ma na myśli mówiąc że 70 % winny za słabą dyspozycję miały inne czynniki?” – nie chodzi tu o dyspozycję, ale raczej o to, że nie grał często (każdy trener traktował go inaczej) i przede wszystkim miał problemy zdrowotne, które zabrały mu pół roku treningów, a po chorobie nie miał łatwo wrócić do dobrej dyspozycji, nie mówiąc już o grze w pierwszej „11”..

Jest i tu prawda co piszesz,ale trenerów było kilku za jego pobytu i trudno uwierzyć że wszyscy go ”krzywdzili”. Trochę to przypomina takie powiedzenie;”jak ci jedna osoba mówi jesteś koniem to się wypieraj,ale jak ci to powie trzy…kup sobie siodło”Może jest-był za słaby i dlatego ciężko było się przebić? Kontuzja? Tak,bez wątpienia miała wpływ na jego karierę w Aek ale z gorszych opresji wychodzili piłkarze i wracali na boisko, a ciężką pracą dochodzili do formy i odzyskiwali miejsca w składzie czy kadrze(czytaj np Wasilewski)Więc Roger jeśli ma ambicje być liderem niech popracuje nad sobą ,bo wiem ,że leniwy na treningach potrafił być…w Legii to mu uchodziło,ale w Grecji nie.Ja mu źle nie życzę i nie jestem jego przeciwnikiem(fanem też nie)ale sądzę ,że będzie mu ciężko.

Nie chodzi o to, że go trenerzy krzywdzili, ale o to, że byli tacy, którzy dawali mu szansę gry (dominował Manolo Jimenez) i tacy, którzy zupełnie go pomijali (nawet ostentacyjnie), a takie traktowanie niestety nie działa dobrze na kondycję psychiczną. Ja też nie jestem ani jego zwolennikiem, ani przeciwnikiem, ale obejrzałem dużo spotkań AEK-u z jego udziałem i uważam, że ciągle ma potencjał do wykorzystania, a przede wszystkim ma doskonałe podanie.

Owszem.Technika i podanie na dobrym poziomie.Zgadzam się też z tym że można trafić na trenera który zaweźmie się na jakiegoś gracza i nie da mu szansy,ale sądzę ,że ten niemały kontrakt jaki miał zobowiązywał go do lepszej pracy,a tu niestety zawiódł na całej linii ,bo za wspomnianego Manolo szansę miał ,tylko że siły były na 45 minut i też raczej wyglądało to blado.Ale ok niech przynajmniej walczy i próbuje bo fakt że Aek ma młody skład i potrzebny ktoś z doświadczeniem.Może też włodarze ocenią ,że warto było go sprowadzić i teraz pokaże iż pieniądze nie były wyrzucone w błoto i pomoże ateńczykom w tych ciężkich chwilach.

Ma szansę pokazać na co go stać, a czy ją wykorzysta, to zapewne zobaczymy w najbliższym czasie. Na pewno ten ostatni mecz pokazał, że potrafi podnieść jakość gry AEK-u. Pytanie tylko czy utrzyma swoją dyspozycję psychofizyczną..

Dodaj komentarz

P