Panathinaikos – AEK 1:0

Panathinaikos Ateny pokonał w meczu 9. kolejki greckiej ekstraklasy, w derbach stolicy AEK 1:0. To pierwsze domowe zwycięstwo PAO w tym sezonie..

Początek derbów to aktywna gra Panathinaikosu, ale po kilku nieudanych próbach przełamania obrony AEK-u i napór nieco zmalał, a gra przenosiła się od jednego pola karnego pod drugie. W 24. minucie kibice „Koniczynek” mogli dać upust radości, bo ich piłkarze zdobyli gola. Lazaros Christodoulopoulos wstrzelił z lewej strony piłkę na 10 metr, gdzie wbiegał Toche i sprytnym uderzeniem z woleja przerzucił futbolówkę nad bramkarzem. Po tej bramce mecz wrócił do swojego poprzedniego stanu, czyli walki o teren i sporadycznym wypadom w pole karne jednej bądź drugiej ekipy, co nie do końca przypadło do gustu blisko 20 tysięcznej widowni, bo efektów tej gry nie było widać. W 42. minucie przyjemny dla oka strzał oddał Giannis Kontoes, ale piłka wyszła nad spojeniem słupka i poprzeczki.

W 56. minucie z pierwszej piłki uderzył z blisko 30 metrów Christodoulopoulos, jednak piłka po rykoszecie przemknęła obok słupka. Chwilę później skrzydłowy PAO miał kolejną okazję, po tym jak dograł do niego Giourkas Seitaridis, ale jego strzał z obszaru pola karnego wyłapał Konstantopoulos. W 63. minucie Panagiotis Lagos fantastycznie uderzył z rzutu wolnego, piłka zmierzała w okienko bramki, ale Orestis Karnezis zdołał sparować piłkę poza boisko. W doliczonym czasie gry Karnezis dwukrotnie uchronił swoją drużynę od straty bramki. Najpierw wybronił strzał z ostrego kąta Kontoesa, a chwilę później wybił piłkę po uderzeniu rozpaczy Giorgosa Koutroubisa..


[match id=1135] 1:0 Toche 24′

ż.k. Spyros Fourlanos, Giourkas Seitaridis, Diamantis Chouchoumis – Giannis Kontoes, Valentinos Vlachos, Miguel Angel Cordero, Taxiarchis Fountas

Panathinaikos
Orestis Karnezis, Ibrahim Sissoko (70′ Quincy Owusu-Abeyie), Vitolo, Toche, Lazaros Christodoulopoulos (90’+1′ Kosta Barbarouses), Giourkas Seitaridis, Zeca, Loukas Vyntra, Nikos Spyropoulos, Spyros Fourlanos (65′ Diamantis Chouchoumis), Kostas Triantafyllopoulos

AEK
Dimitris Konstantinidis, Giannis Kontoes, Yago Fernandez, Miguel Angel Cordero, Roger Guerreiro (75′ Antonis Rikka), Panagiotis Lagos, Furtado, Taxiarchis Fountas (85′ Christos Papadimitriou), Xenofon Fetsis (70′ Giorgos Katidis), Valentinos Vlachos, Giorgos Koutroubis

5 opinie na “Panathinaikos – AEK 1:0

Pierwsza połowa była nawet ciekawa ale druga była już troche nudna . W ostatniej akcji PAO miało szczęście że piłka nie wpadła do bramki bo naprawdę nie wiele brakowało a zremisowali by . Gra PAO sie poprawiła i z każdym meczem wygląda to troche lepiej i oby tak dalej , starają sie grać zespołowo a nie tak jak na początku sezonu każdy sam coś chciał ugrać . Zobaczymy jak zagrają w wtorek w LE .

Jak dla mnie to pierwsze półgodziny drugiej części było ciekawe, reszta to takie zakleszczanie się..

Szkoda, że nie jest nam dane oglądać PAO w meczach pucharowych we wtorki – to by znaczyło, że są w Lidze Mistrzów… Niestety zostają nam tylko czwartki.

No niestety , miejmy nadzieje że udam im sie za rok grać w LM jeśli poprawią jeszcze swoją gre . A teraz jak by wyszli z grupy w LE to też źle by nie było .

Jak dla mnie duża dominacja PAO w pierwszej połowie, szczególnie początek. AEK nie oddał strzału celnego w tej połowie, także różnica w posiadaniu piłki była istotna. Aktywny Sissoko, kapitalnie dogrywa do Toche w pierwszych minutach w pole karne, Hiszpan za długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. Dogranie Lazarosa palce lizać, aż dziw że zrobił z niego taki pożytek Toche. Trochę zamyka mi buzię swoimi liczbami – 4 gole w 6 ostatnich meczach. Niech tylko utrzyma podobną skuteczność do końca sezonu to złego słowa nie napiszę na niego. W drugiej połowie dobra decyzja ze zmianą Fourlanosa, który dwa razy w tym samym sektorze boiska fauluje rywali dając okazję do groźnego strzału z wolnego – za pierwszym razem Dikefalos się nie popisali, ale za to już drugi strzał sprawił niemałe kłopoty Karnezisowi. Roger poza brzuszkiem nie pokazał nic szczególnego.
Miałem podobne wyobrażenie tego meczu, w typerze dałem 1:1. Liczyłem, że PAO będzie prowadzić, w końcówce dadzą się zepchnąć i stracą gola w samej końcówce pod wpływem naporu rywala. Coś na wzór meczu z Arisem. Niewiele zabrakło a w ostatniej akcji meczu mój scenariusz niemalże się spełnił. Karnezis ratuje zwycięstwo w derbach i to jest ważne. Teraz w lidze wyjazd na Korfu i mecz w Atenach z PAOK. Łatwo nie będzie na pewno, AOK nie przegrali od pięciu spotkań a PAOK od siedmiu… Koniecznie trzeba im te statystyki popsuć.

Dodaj komentarz

P