Ioannidis czaruje techniką!

Nikos Ioannidis to jeden z wielkich talentów Olympiakosu Pireus, z którego i reprezentacja Grecji może mieć już niedługo wiele pożytku.

Swoimi umiejętnościami 18-letni Ioannidis czaruje ostatnio w The NextGen Series (młodzieżowa Liga Mistrzów). To jego akcje i strzały wzbudzają największy zachwyt wśród obserwatorów. Olympiakos liczy, że już w najbliższych sezonach będzie mógł chwalić się swoim wychowankiem na wielkich arenach, bowiem niedawno podpisał z nim profesjonalny kontrakt.

W tym sezonie na dwóch frontach Ioannidis zdobył jak na razie 4 gole (trzy w Super League U-20 i jeden w NextGen), ale jego determinacja w dążeniu do doskonałości gwarantuje, że ta liczba będzie większa..

Próbka umiejętności Ioannidisa podczas meczu The NextGen Series z Olympique Marsylia – Ioannidis i jego sztuczki

25 opinie na “Ioannidis czaruje techniką!

I kolejny dowód na to że Grecka młodzież jest naprawdę bardzo zdolna . Jak bedzie nadal tak sie rozwijał i grał tak jak na tym filmiku to Olympiakos bedzie miał bardzo dużo ofert kupna a w reprezentacji na pewno sie przyda 😀

Przypomina mi trochę Giannisa Fetfatzidisa, który jak miał 18 lat też tak czarował rywali..

Piękne Leszku nawiązanie do naszej wczorajszej dyskusji,he,he:). Powinieneś ten filmik jeszcze wysłać do kilku greckich klubów,a zwłaszcza do Asterasu,żeby się ocknęli…A chłopak przypomina mi trochę Mitroglou z lat juniorskich,choć i Fetfatzidisa też tu kawałek było.Dawać chłopaka do Atromitosu! Będzie grał i lekko wygryzie ze składu”drevnialdinho”(Kuqiego),”cienialdinho”(Chumbinho)czy jeźdźca bez głowy Epsteina.

Tutaj też ciekawy filmik właśnie o Giannisa Fetfatzidisa http://www.youtube.com/watch?v=Uofetg1NTXs . Niektórzy nazywają go w Grecji ”Grecki Messi”

I właśnie przykładem jest Mitroglou który ma 24 lata i świetnie gra w piłkę

Dobra Panowie,jesteśmy zgodni w 100% od wczoraj.Zakładamy koalicję.Jedziemy do Hellady i pakujemy prawie wszystkie ”gwiazdeczki” z poza Grecji…Dajemy im na pożegnanie suvlaka i kielich uzo…Prezesów klubów terroryzujemy zabraniem dziennej racji musaki jeśli nie wpuszczą greckiej młodzieży a opornym włodarzom zaserwujemy tortury w postaci oglądania przez 36 godzin non stop meczów polskiej ekstra klapy…

Haha , sam bym suvlaka zjadła . Czekam tylko na wakacje i wyjazd do Grecji żeby tego suvlaczka zjeść 😀 A koalicje możemy założyć i myślę że po tych 36h oglądania polskiej ekstra klapy jak to ująłeś zgodzą sie na wszystko 😀

Zjadła???To jest błąd w pisowni czy jesteś dziewczyną?Bo w szoku jestem.Cały czas zwracam się do Ciebie jako faceta.A tych corocznych wakacji to zazdroszczę.Ehh,Hellada…słońce,spanakopita,góry,lasy…spanakopita,morze wspaniali ludzie…i oczywiście spanakopita… 🙂 Ogólnie zazdroszczę Ci wakacji,bo ja już nie pamiętam co to…no chyba że urlop…rozumuję więc że jeszcze się uczysz?A co do kuchni greckiej to nie gotujecie w domu greckich pyszności?Pisałeś kiedyś ,że się w Grecji urodziłeś,a rodzice grecy?Bo jeśli tak to ten naród już genetycznie ma zakodowaną umiejętność gotowania,więc i w Polsce powinieneś mieć dostęp do suvlaczka 🙂

Hehe , nie przeczytałem tego co napisałem i tak wyszło . Jestem facetem po prostu sie pomyliłem hehe 😀 Też lubie spanakopite ale bardzo też lubie bułgacza ”nie wiem jak to inaczej napisać” Rodzice są polakami . Rzadko gotuje Greckie dania ale lubie je , ostatnio właśnie bułgacza zrobiłem i wyszedł nawet dobrze hehe . A suvlaczki może by i wyszły ale nie smakowały by tak samo jak w Grecji na miejscu 😀

E tam…więcej wiary w siebie z tym gotowaniem.Ja często kombinuję greckie jedzonko i powiem nie chwaląc się że udaje się mi (i żonie też) czasem zrobić coś co z Grecją nam się kojarzy.Kiedyś zjedliśmy w Salonikach kalmary nadziewane i już tu na miejscu jak dorwaliśmy tuszki to od razu wio…Podobnie z innymi owocami morza.Żona mówi ,że mam czarny pas w robieniu krewetek.Musaka też wyszła gitarrra…Fakt że mam tonę greckich przypraw (różnych) w domu ,dodaje aromatu i przypomina Grecję a wzory czerpałem wypytując greków nie ukrywam 🙂 Tylko z wołowinką dalej walczę,he,he bo nie mogę ”skopiować”tego co zjadłem w Atenach czy na wyspach.Wciąż jeszcze nie wychodzi mi tak krucha.Ale i tak jest nieźle.Bułgacz? Chodzi Ci o tą zupę,gęstą na ostro która pochodzi z jadłospisu bułgarskiego?Czy coś źle zrozumiałem? Ale z jednym się zgodzę…I tak tam na miejscu wszystko ma dodatkowy,właściwy klimat i smak.Tu musimy się zadowolić próbą kopiowania 🙂

Nie , w furnie 'piekarni' sprzedają to jest ciasto francuskie a w środku kasza manna . Na pewno kojarzysz

To chodzi Adi o galaktoboureko z pewnością.Ciasto francuskie lub filo nadziewane kaszą manną z dodatkiem słodkiego syropu i kawałkami owoców.Pycha.Jadłem to w Larisie i tam też najlepsza była spanakopita.Polecam jakbyś tam był.Knajpka idąc od dworca do centrum,za fontanną pierwsza po prawej.Na wprost też pyszna cukiernia-lodziarnia.A dalej jest już cały kompleks sklepików ,tawern.W całej Grecji nie jadłem lepszej.Wiem bo wchłonąłem trzy i mogłem dalej tyle że już wstyd był i Pani sprzedawczyni mogła pomyśleć że jakieś wygłodzone dziecię z Polski przybyło 🙂 A Leszek nie pisze nic o kuchni pewnie, bo dostał ślinotoku i czyści klawiaturę 🙂 albo wyskoczył po chusteczki…Ja też od wczoraj myślę co tu zrobić bo tym tematem narobiłem sobie smaku.

Skupiam się na wizualizacji opisów.. 🙂

Skupiasz na wizualizacji opisów jedzenia?Nie lepiej coś zjeść? :)A tak w ogóle to lubisz greckie ”papu”,a może masz greckie korzenie więc po co pytam…Swoją drogą to faktycznie nigdy nie przyznałeś się czy łączy Cię coś z Grecją,bo pisałeś tylko kiedyś bodajże iż mieszkasz w Polsce.

Jak na razie z Grecją łączy mnie piłka nożna.. 😉

Jak na razie…he,he.Cóż za tajemniczy gość:)Dobra,dobra.Pewnie już uwiodłeś jakąś piękną Hellenę Trojańską i planujesz wychować stadko dorodnych Achillesów,pławiąc się w greckim słoneczku i zajadając oliwki nad brzegiem morza.Piłka nożna to tylko przykrywka…Jedną ręką piszesz newsy,a w drugiej suvlak i kielich cudnego wina z dojrzałych owoców…

A to nie znałem tego w tej wersji.Ale widzę ,że korzystasz ze strony z której korzysta czasem moja żona.Ale nie wiem jak to się faktycznie nazywa w Grecji (po grecku) bo chyba nie spotkałem tego nigdzie,albo może nie dostrzegłem. A jadłem tam ”supa bulgatshi”czy jakoś tak to tłumacząc i stąd było moje pierwsze skojarzenie.

Rany! Ale ja stary już jestem…Toż to po grecku jest przepis na GALATOPITĘ! Dopiero teraz ”zaskoczyłem bo skojarzyłem ,że kiedyś jak robiłem Galaktoboureko to coś przeczytałem o tej wanilii…I teraz mi zatrybiło przez tą wanilię.Nie wiem tylko skąd ta nazwa bugacz,ale co tam…No to łatwo możesz zrobić galaktoboureko bo praktycznie tak samo robisz tylko trochę więcej składników.

Ja idąc do Furna po prostu mówię że chce bugacza i dostaje to . Zresztą każdy tak mówi

Pewnie chodzi o jakieś regionalne różnice i określenia.To tak jak moje prośby o popielniczkę…Co innego w Tessali albo Macedonii,a inaczej trzeba było na Peristeri w Atenach :)Niełatwą miała Hellada historię…

Być może . Ja w GR mieszkam 40km od Aten 😀

Mieszkasz w Grecji?Myślałem ,że w Polsce.A no chyba ,że masz tam też dom i wyjazdy na wakacje są wyjazdami do domu (do rodziny?)A swoją drogą to rodziców masz polaków i mieszkasz w Polsce,ale widzę że chyba bardziej czujesz się Grekiem 🙂 A komu kibicowałeś na Euro,he,he?

Ja obecnie w Pl mieszkam , niestety tylko na wakacje do GR . Tata tam mieszka wiec jeżdżę 😛 Oczywiście że za Grekami byłem 😀

Wstrząsnę Tobą…ja też byłem za Grecją.Nie trawię ojgenów,benichów i innych lisków…Nie jestem też fanem Tomaszewskiego Janka choć w wielu sprawach ma rację ,niestety…

Dodaj komentarz

P