Gianniotas odrzucił ofertę z Francji!

Młody pomocnik Arisa Saloniki Giannis Gianniotas odrzucił ofertę francuskiego Valenciennes FC.

Na ostatnim meczu Arisa ze Skodą Xanthi na „Kleanthis Vikelidis” pojawił się skaut francuskiej drużyny, ale do bezpośredniego spotkania z Gianniotasem nie doszło, bowiem 18-latek od razu oświadczył, że we Francji i Valenciennes FC grać nie chce.

Ponoć marzeniem Gianniotasa jest wyjechać do Niemiec i grać w którejś z drużyn Bundesligi..

13 opinie na “Gianniotas odrzucił ofertę z Francji!

I chyba dobrze zrobił . Młody jest bo w końcu ma 18 lat i jeszcze troche musi pograć . A co do budesligi to może Schalke grał by razem z Kryriakosem 😀

Czyli woli bawarskie kiełbaski od francuskich serów 😉 …szkoda.W tym wieku to i tak niech jeszcze pogra na swoje nazwisko zanim wyruszy w wojaże za granicę. Co się tak wszyscy uwzięli z tą bundesligą…

„Co się tak wszyscy uwzięli z tą bundesligą…” – bo to pewne pieniądze, nawet w niższej lidze..

Na razie to nich on pogra jeszcze w Arisie, a za kilka (kilkanaście) miesięcy być może będzie dojrzalszy na grę w niemieckiej lidze..

Tyle tylko ,że są lepsze ligi za poważne pieniądze i dziś marzeniem każdego młodego piłkarza może być Hiszpania,Anglia czy nawet Francja.Liga niemiecka to nadmuchany układami balonik który od czasu do czasu wypuszcza powietrze w postaci afery z udziałem bukmacherów…Tak prócz tego to jak ktoś myśli o bundeslidze to myśli … Bayern…wyjmijcie tą drużynę z ligi (i może jeszcze Schalke,bo Borussia to tylko krótki wzlot na 3-4 sezony) i ta liga traci na wartości…Tymczasem zespoły z miejsc 4-8 w Anglii czy Hiszpanii odgrywają rolę w (przeciwieństwie do niemieckich)w Europie.Tak na marginesie,jak piłkarz szuka gry dla kasy to zawsze może jechać do Emiratów lub Chin.Druga rzecz ,że Grek żyjący w Niemczech w obecnej zwłaszcza sytuacji to jak Eskimos w Gwinei Równikowej…taka miłość narodów 🙂

Hiszpania czy Anglia to jest dobra dla najlepszych, a niemiecka liga jest solidna i wypłacalna (sami Grecy grający tam nawet w tych niższych ligach o tym mówią), co jest teraz najistotniejsze dla piłkarzy, a nie europuchary, które zupełnie utraciły prestiż..

Liga jest niewątpliwie wypłacalna i solidna ,ale co do utraty prestiżu europucharów…to zgadzam się 🙂 tyle że marzeniem każdej piłkarzyny jest jednak w tych pucharach zagrać.Ale fakt,niech robią reformę tych ”pucharków”bo od pojedynków Barcy ,Interów ,Chelsea czy innych Manchesterów można już dostać mdłośći…taki brazylijski serial…nikt nie wie o co chodzi a i tak wszyscy wiedzą jak się skończy 🙂 A co do Niemiec to podziwiam tych którzy są w stanie dłużej tam pobyć.Ci ludzie są strasznie sztywni ,a kraj sam w sobie męczący.To moje odczucie,bo nie zawsze w życiu liczą się tylko pieniądze i wolałbym już kopać na miejscu Gianniotasa w tej Francji.

„wolałbym już kopać na miejscu Gianniotasa w tej Francji.” – w to nie wątpię 😉

Jestem tego samego zdania że Borussia to krótki wzlot na jakiś tam krótki okres czasu . Tak samo denerwuje mnie już te wychwalanie ciągle lewego który techniki ma zero a jego bramki to dostawienie tylko nogi

O to mi chodziło.Mistrzem Niemiec jest drużyna której prawym obrońcą jest nie jaki Łukasz P. :tak, tak, ten sam którego na Euro jak tyczkę mijali Samaras i Arszawin…A Borussia już kiedyś za czasów Otmara Hirtzfelda miała wzlot…skończył się on tym że zostały długi…i później Beert van Marwijck musiał ratować drużynę(ligę) grając nastolatkami(np,16 letnim wówczas Sahinem)a że mu się to wówczas udało,to dziś Borussia nie musi się tułać po jakiś oberligach,a to im groziło,bo w klubowej kasie było tylko na dwa lizaki i gumę do żucia…

Ten sam który był w meczu z Grecją niewidoczny tak samo Lewy w drugiej połowie jak Grecy sie przebudzili . Po prostu nie lubie Lewego i jestem chyba jedną z nielicznych osób które go nie lubią , i ciągłe pisanie że gdzieś go chcą robi sie śmieszne bo ile to klubów już go chciało a jak do tej pory nikt oferty nie złożył i nie złoży bo nie wieże że że ktoś może dać za niego 20mln. euro , bo według mnie On nawet 10mln nie jest wart a to że w Borussi strzela nie oznacza że w innym klubie też tak bedzie strzela jak bedzie trzeba troszeczkę kiwnąć żeby coś ustrzelić . Nie moge też sie doczekać spotkania Grecja – Polska fajnie by było jak by te spotkanie było o jakieś pkt czy coś bo wtedy byli by sami podstawowi gracze i grali by na 100% i wtedy zobaczyli by jaki dystans dzieli drużyne Grecji a Polski , bo obecnie Grecy grają o wiele lepiej niż na ME , po prostu robili by z nimi co chcieli .

Greków generalnie do Francji nie ciągnie patrząc na ich przeszłość w Ligue1. W całej historii ligi nawet dziesięciu Greków nie grało we Francji! Najlepiej radził sobie taki gracz Akis Zikos, z tym że to było prawie 10 lat temu, więc nie każdy ma prawo to pamiętać. Zdobywał trofea z Monaco, trochę nawojowali w Europie. Poza nim, żaden Grek nie może się pochwalić się tak dobrym okresem gry nad Sekwaną. Może jeszcze jakąś tam markę wyrobił sobie Tavlaridis ale to maks co można o nim powiedzieć. Przyjazdy pozostałych piłkarzy do Francji przeciągały się przeważnie jedynie do kilkunastu miesięcy i można je uznać za totalną klapę – przykłady Charisteasa, Basinasa, Darlasa. Niewiele lepiej pograli Kapsis i Ouzonidis. Jak więc widać specyfika ligi może nie do końca odpowiadać piłkarzowi wychowanemu we Francji. Tamtejszy futbol bardzo mocno opiera się o taktykę, na to kładziony jest największy nacisk. Nie ma tam może tyle techniki co w Hiszpanii czy fizyczności, jak w Bundeslidze, a to właśnie duże przywiązanie do taktyki charakteryzuje tamtejszy futbol.

Dobrze mówisz Vazelos(polać Ci ouzo 🙂 ) ,ale to co napisałeś o francuskim futbolu to idealne dla greckich piłkarzy.Siła i taktyka…Grecy w większości są dobrze przygotowani fizycznie ,a co do taktyki to też na plus,zwłaszcza od czasów REHAKLESA,którego szkoła do dziś jest kontynuowana i taktyka z dwoma defensywnymi pomocnikami do czwórki obrońców,czyli tak naprawdę sześciu obrońców ruchomych znajduje swój wydźwięk na poziomie klubów nadal.A teraz pomyśl :taki Mavrias lub Mitroglou w np Marsylii…zrobi co mu trener taktycznie karze,przewrócić się nie da a do tego od czasu do czasu wkręci w ziemię pięciu obrońców…pasuje?W Niemczech nawet doskonali Amanatidis czy Gekas mieli trudności z przebiciem się do składu,powrót ”na ziemię”zaliczali też Tzavellas,Charisteas,Kyrgiakos czy Giannoulis.Owszem Papastathopoulos czy Kyriakos P. dziś grają…ale uwierz mi że będą podstawowymi tylko do czasu…dlaczego? Bo jak tylko pojawi się młody zdolny (niekoniecznie lepszy) Niemiec na ich miejsce…to cała specyfika tej ligi i kraju.

Dodaj komentarz

P