Olympiakos – Veria 3:0

Olympiakos Pireus wygrał w ostatnim niedzielnym spotkaniu 16. kolejki greckiej ekstraklasy z PAE Veria 3:0.

Od pierwszej minuty Olympiakos dominował na murawie. Goście skupili się jedynie na kontrataku, którego i tak nie mieli okazji wyprowadzić. W 4. minucie Giannis Maniatis zagrał do Rafika Djebboura, który w ruchu uderzył an bramkę, ale golkiper Verii wybronił strzał napastnika mistrza Grecji. W 10. minucie Jonathan wybronił bardzo mocne uderzenie głową Kostasa Manolasa. W 26. minucie Djebbour urwał się defensywie gości, doszedł do piłki zagranej przez Leandro Greco i po krtókim rajdzie znalazł się sam na sam z Jonathanem, ale hiszpański golkiper skutecznie skrócił kąt i zablokował strzał Algierczyka. W 35. minucie Djebbour strzelił mocno zza pola karnego, ale w środek bramki gdzie futbolówkę złapał Jonathan.

W 47. minucie potężnie uderzył z 20 metrów Pino, piłka wyszła jednak tuż nad poprzeczką. W 51. minucie świetne uderzenie Kostasa Mitroglou z linii bramkowej wybił Pantelis Kafes. Dwie minuty później Paulo Machado uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, piłka przeszła centymetry obok słupka. Chwilę później Mitroglou wykończył „szczupakiem” podanie Pino i Olympiakos prowadził 1:0. W 57. minucie Vasilis Torosidis zmieścił piłkę w siatce rywala, ale był an spalonym i gol nie mógł być uznany. W 65. minucie Djebbour efektywnie przebił się przez mur defensywny, ale jego strzał pewnie wybronił golkiper „Królowej Północy”. W 71. minucie Guillermo Perez przymierzył z dystansu, piłka jednak przeszła tuż obok okienka bramki Roya Carrolla. W 76. minucie Mitroglou uderzył po ziemi z ostrego kąta, ale Jonathan wyczuł jego intencje. W 85. minucie Dimitrios Amarantidis „zbodiczkował” w polu karnym Torosidisa i sędzia podyktował rzut karny. „11” pewnie wykorzystał Djebbour. W doliczonym czasie gry Pino kolejny raz dograł precyzyjnie piłkę w pole karne, tym razem na głowę Marko Pantelicia, który przypieczętował zwycięstwo.


[match id=1533] 1:0 Kostas Mitroglou 54′
2:0 Rafik Djebbour 86′(k)
3:0 Marko Pantelić 90’+1′

ż.k. Pablo Contreras – Mirosław Sznaucner, Nikos Georgeas, Carlo Costly, Dimitrios Amarantidis, Orestes

Olympiakos
Roy Carroll, Giannis Maniatis, François Modesto, Paulo Machado (88′ Marko Pantelić), Rafik Djebbour, Kostas Mitroglou (78′ Giannis Fetfatzidis), Pablo Contreras, José Holebas, Kostas Manolas, Leandro Greco (46′ Pino), Vasilis Torosidis

Veria
Jonathan, Guillermo Perez, Kostas Barbas, Charalabos Pavlidis, Mirosław Sznaucner, Orestes, Pantelis Kafes (68′ Giorgos Skatharoudis), Carlo Costly, Dimitrios Amarantidis, Nikos Georgeas (49′ Alexandros Kalogeris), Ilias Ioannou (81′ Dimitris Manos)


4 opinie na “Olympiakos – Veria 3:0

Żywy i ciekawy mecz.Popsuł te zawody trochę sędzia który zbyt często używał gwizdka ale i tak osłabiona ”królowa” bez Olaitana i Bargana zagrała solidnie i na taki wynik nie zasłużyła.Karny z ”kapelusza” bo choć Torosidis upadł w ostatnim stadium walki to jednak on pierwszy wciął się w Amarantidisa i zdzielił go w twarz.Dla odmiany to potem Fetfatzidis prawidłowo przejął piłkę na kontrę ale…pan sędzia gwizdnął.Słówko o tym nowym Pino,bo chyba się trochę pomyliłem co do stanu jego formy.Nie było jednak źle choć kilka razy był niezbyt pewny w swoich poczynaniach,ale jako ”asystent”spisał się dziś na medal.Dwie piłki (lewą i prawą nogą)na czubek nosa Mitroglou a potem Pantelicia idealne.Pamiętając go z występów jeszcze w Monaco był solidnym napastnikiem,ale że potrafi tak zagrać jako lewy skrzydłowy to go nie ”podejrzewałem” 😉 Amarantidis! Mówcie co chcecie,ale dla mnie ten chłop to ”żywe złoto”walczy (przypomina mi Gattuso w czasach Milanu)i daje dużo drużynie tak w defensywie jak i w akcjach zaczepnych.Niezły mecz naszego Mirka,ale i Costlyego znanego z polskich boisk.

No niestety zapomnaiłem obejrzeć no szkoda , ale w nastepnej kolejce juz bede musiał . Kolejna bramka Mitroglu i oby tak dalej heh 🙂

Pino był bardzo skuteczny w swojej grze, robił to co należało i drużyna zyskała na tym. Veria nie miała dziś siły ofensywnej (wspomniany brak Olaitana i Bargana) i dlatego zmuszona była przede wszystkim do kontrataku, co niestety nie wychodziło zbyt dobrze. W defensywie całkiem dobrze sobie radzili, choć mistrz był trochę dla nich za szybki, co pokazały bramkowe akcje.

Dobrze to ująłeś Leszku; za szybcy,ale i tak myślę że wstydu Veroia nie przyniosła bo gdyby zagrali jeszcze wspomniani Olaitan i Bargan mecz miałby rumieńce.Wynik za wysoki,a Pino może być jednak alternatywą dla Ibagazy oraz Abdouna i wzmocnieniem ofensywy.Pytanie tylko co teraz będzie ze zdolną grecką młodzieżą? Fetfatzidis,Tatos,Vlachodimos itd …A jeszcze chcieli Olaitana…masakra…

Komentarze są zamknięte .

P