Levadiakos – Olympiakos 0:1

Levadiakos przegrał w ostatnim sobotnim meczu 17. kolejki Super League z Olympiakosem Pireus 0:1.

W 11. minucie z blisko 30 metrów uderzył Mauro Poy, piłka poszła nad bramkarzem i trafiła w poprzeczkę. W 21. minucie Rogerio urwał się od opieki Francoise Modesto i odegrał piłkę w stronę Panagiotisa Korbosa, pomocnik gospodarzy nie bez problemów, ale przyjął piłkę, jednak mimo dobrej pozycji uderzył nad poprzeczką. W 23. minucie Olympiakos miał „setkę”, ale jej nie wykorzystał. Piłkę wstrzeloną z lewej strony przez Jose Holebasa uderzył przy biernej postawie defensywy Leandro Greco, ale praktycznie z linii bramkowej wybił futbolówkę Manolis Nikolakakis, W 27. minucie Vasilis Torosidis zagrał piłkę wzdłuż linii kończącej boisko do Rafika Djebboura, ale ten uderzył w boczną siatkę. W 31. minucie Holebas zagrał kolejny raz precyzyjną piłkę w pole karne, gdzie tym razem Greco uderzył ją głową, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

W drugiej części już tak efektywnie nie było. Olympiakos prowadził grę, ale nie potrafił skutecznie przebić się przez defensywę, a gospodarze szukali okazji do kontrataku. W 49. minucie piłkę wstrzeloną z kornera przez Holebasa uderzył głową Kostas Manolas, ta jednak wyszła tuż nad spojeniem słupka i poprzeczki. W 81. minucie świetnie uderzył z dystansu Noe Acosta, piłka trafiła jednak pechowo w poprzeczkę. W 89. minucie piłkę po rzucie rożnym trafiła do Modesto, który zgrał ją na trzeci metr do Torosidisa, który głową skierował piłkę do bramki, ale tuż przed nią wybił futbolówkę również głową Korbos. W doliczonym czasie gry gospodarze wyszli z kontrą, którą wykończył Romeu, ale strzał był za lekki i Balázs Megyeri spokojnie wyłapał piłkę. Chwilę później strzał Modesto wyłapał Kyriakidis. W ostatniej sekundzie meczu dośrodkowanie z rzutu wolnego Pino, wykończył głową Djebbour i Olympiakos wywiózł z Liwadii trzy punkty..


[match id=1554] 0:1 Rafik Djebbour 90’+7′

ż.k. Thanasis Moulopoulos, Rogerio, Dimitris Kyriakidis – Kostas Manolas

Levadiakos
Dimitris Kyriakidis, Thanasis Moulopoulos, Josemi, Panagiotis Korbos, Rogério (90’+2′ Kristijan Miljevic), Mauro Poy (71′ Noe Acosta), Stylianos Vasileiou (86′ Romeu), Giorgos Zisopoulos, Manolis Nikolakakis, Georgios Georgiou, Christos Lisgaras

Olympiakos
Balázs Megyeri, Giannis Maniatis, François Modesto, Paulo Machado (70′ Kostas Mitroglou), Rafik Djebbour, Pablo Contreras, José Holebas, ostas Manolas, Leandro Greco (46′ Pino), Vasilis Torosidis, Djamel Abdoun (80′ Marko Pantelić)

marketagent

5 opinie na “Levadiakos – Olympiakos 0:1

Szkoda Levadeiakosu,bo zagrali dobry mecz i pokazali ,że ich wysoka pozycja to nie przypadek.Dopiero w ostatnich 20 minutach zarysowała się przewaga gości i …ta 97 minuta…Ale meczyk dobry i miło się oglądało,choć trochę zbyt brutalny i za dużo przerw,szarpania gry.Kolejna asysta Pino,ale chyba najlepszy dziś na boisku w drużynie gości był Maniatis,który bardzo skutecznie grał w defensywie i dużo uruchamiał w poczynaniach ofensywnych.W zespole gospodarzy super meczyk (i to nie po raz pierwszy w tym sezonie) zagrali Korbos,Zisopoulos,Moulopoulos a także Rogerio który miał kilka ”kiwek” i zagrań na najwyższym poziomie.Ogólnie to te 0-0 byłoby sprawiedliwe…no i Leszek byłby szczęśliwy, plus dycha w typerze.. 😉

Szkoda mówić :[ Sędzia dolicza 5 minut, a gol pada w doliczonej 7. Tak jakby czekał na tę bramkę..

Teraz własnie sie śmieją kibice PAO np: że jest już 878 min i nadal 1:0 haha 😀

ADI-dobre! A tak obiektywnie to sędzia prowadził zawody poprawnie i biorąc pod uwagę ilość przerw mógł spotkanie przedłużyć,tylko czy aż o siedem minut? Takie rzeczy tylko w Grecji ;).Szkoda Levadeiakosu…A i w lidze było by ciekawiej jakby Thrylos pogubili parę punktów i poczuli jeszcze oddech na plecach PAOK-u,Atromitosu itd 🙂

On może przedłużyć nawet o 10 minut, ale po to sygnalizuje asystentowi ile przedłuża, że powinien się tego trzymać, a nie dodawać sobie jeszcze kolejne minuty od tak sobie..

Szkoda Levadiakosu, bo grali dobrze, a mieli wczoraj wielkiego pecha, bo prócz tych dodatkowych minut z kosmosu, mieli jeszcze dwie poprzeczki..

Dodaj komentarz

P