LE: Levante – Olympiakos 3:0

Olympiakos Pireus przegrał na wyjeździe w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej z Levante UD 0:3.

W 5. minucie Levante miało pierwszą sytuację na gola, ale strzał z siedmiu metrów Pedro Ríosa był minimalnie niecelny. W 10. minucie rozkręcający się szybko gospodarze zdobyli gola. Świetną piłkę zagrał w tempo z głębi pola José Barkero, doskonale wyszedł do niej Ríos, który wpadł w „16”, sprytnie zwiódł obrońców i z kilku metrów uderzył obok interweniującego Balázsa Megyeri. Ten gol uspokoił grę gospodarzy, którzy czekali tylko na błąd rywala, by go skutecznie skontrować. Olympiakos swoim atakiem pozycyjnym nie stwarzał wielkiego zagrożenia. W 28. minucie „Thrylos” poważnie utrudnili sobie grę, bowiem Djamel Abdoun przewrócił w polu karnym Pedro Lópeza, za co ujrzał drugą żółtą kartkę, a Levante zyskał rzut karny. Do piłki podszedł Obafemi Martins i choć oszukał golkipera, to jednak nie trafił w bramkę. W 39. minucie na granicy pola karnego Jose Holebas zahaczył Lópeza i sędzia znów wskazał na „wapno”. Tym razem do piłki podszedł José Barkero i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy.

W 52. minucie lewą stroną przedarł się Rubén García i zgrał piłkę do Ríosa, ale ten błyskawicznym uderzeniem posłał ją nad poprzeczką. W 56. minucie gospodarze wyszli z kontrą, którą zakończył precyzyjnym strzałem nad bramkarzem Obafemi Martins. W 58. minucie ciekawie rozegrany stały fragment gry wykończył zza pola karnego Ljubomir Fejsa, ale Keylor Navas zdołał wybić piłkę poza boisko. Chwilę później Kostas Manolas wykończył głową centrę z rzutu rożnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę i wyszła poza boisko. W 70. minucie z dystansu uderzył Rubén García, piłka jednak prześlizgnęła się obok słupka. W 72. minucie z ostrego kata uderzył Garcia, ale golkiper mistrza Grecji zablokował groźne uderzenie Hiszpana. W 80. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego strzelił Michel, ale Megyeri pewnie chwycił futbolówkę. W 88. minucie dobrze odnalazł się w polu karnym gospodarzy Rafik Djebbour, ale piłka po strzale Algierczyka trafiła w słupek. W doliczonym czasie gry potężne uderzenie Giannisa Maniatisa z wielkim trudem i szczęściem wybronił Navas. Chwilę później golkiper Olympiakosu doskonale wybronił strzały z bliska Barkero i Michela.


[match id=1823] 1:0 Pedro Ríos 10′
2:0 José Barkero 40′(k)
3:0 Obafemi Martins 56′

ż.k. Pedro Ríos, Papa Diop – Djamel Abdoun, Francois Modesto, Jose Holebas, Kostas Manolas, Rafik Djebbour
cz.k. Djamel Abdoun 29′

Levante
Keylor Navas, David Navarro, Héctor Rodas, Juanfran, Papa Diop (61′ Míchel), Rubén García, Obafemi Martins (83′ Robert Acquafresca), Pedro Ríos (67′ Valdo), José Barkero, Vicente Iborra, Pedro López

Olympiakos
Balázs Megyeri, Jose Holebas, Kostas Manolas, Francois Modesto (46′ Leandro Greco), Giannis Maniatis, Djamel Abdoun, Ljubomir Fejsa, Panagiotis Vlachodimos (59′ Kostas Mitroglou), Paulo Machado (75′ Giannis Fetfatzidis), Pablo Contreras, Rafik Djebbour

2 opinie na “LE: Levante – Olympiakos 3:0

Ciekawe czy teraz prezes Thrylos uzna ,że nie grali pięknie 😉 i zacznie poszukiwania nowego trenera…A może jednak wolałby ”brzydko” wygrane 1-0 zamiast wymarzonej pięknej gry .Tak jakoś mnie to ciekawi… 😉

Niestety gra Olympiakosu nie zmieniła się w ogóle, tylko po prostu trafił on na lepszą niż w Grecji drużynę i dostał baty. Mistrz został wypunktowany niemiłosiernie i same jestem ciekawy jakie będą reakcje prezesa..

Dodaj komentarz

P