Aris – Panathinaikos 1:0

Aris Saloniki pokonał w ostatnim niedzielnym meczu 22. kolejki Super League Panathinaikos Ateny 1:0.

Pierwsze fragmenty spotkania bardzo nerwowe z obu stron. W 11. minucie David Aganzo doszedł w polu karnym do piłki zagranej przez Andreasa Tatosa i z ostrego kąta uderzył w stronę bramki, jednak Orestis Karnezis skutecznie sparował piłkę. W 25. minucie Vitolo zatrzymał w polu karnym piłkę ręką (choć była to sporna sytuacja), za co sędzia podyktował rzut karny. Do „11” podszedł Hiszpan Aganzo, ale strzelił źle i Karnezis odbił futbolówkę, której jednak nie miał kto dobić do bramki. Obie drużyny wkładały serce w walkę, ale brakowało efektu zaskoczenia, dlatego podbramkowych sytuacji praktycznie już w pierwszej części nie było..

Początkowo Aris miał w drugiej połowie inicjatywę, ale z czasem PAO zaczął grać pressingiem, co było dobrym sposobem. W 58. minucie gospodarze popełnili błęd przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy, przejął ją Zeca i odegrał w tempo do Toche, który uderzył z ostrego kąta w długi róg, ale futbolówka wyszła tuż obok słupka. W 71. minucie Giourkas Seitaridis wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie efektownymi „nożycami” próbował zaskoczyć Sokratisa Dioudisa Hiszpan Toche, ale Hiszpan nie uderzył precyzyjnie i nie trafił w bramkę. Kilkadziesiąt sekund później Charis Mavrias uderzył technicznie z ostrego kąta, piłka jednak trafiła w poprzeczkę i wyszła w pole gry. W 74. minucie z dystansu uderzył Habib Pape Sow, ale futbolówka wylądowała w dłoniach golkipera. Dwie minuty później Tatos strzelił z kilkunastu metrów tuż nad poprzeczką. W 89. minucie Aris ku uciesze całego stadionu zdobył gola na wagę zwycięstwa. Piłkę wstrzeloną z rzutu rożnego przedłużył głową na drugi słupek Ruben Pulido, a akcję z bliska wykończył Nuno Coelho.


[match id=1791] 1:0 Nuno Coelho 89′

ż.k. Kostas Kaznaferis, Giannis Zaradoukas, Nikos Psychogios, Grigoris Papazacharias, Andreas Tatos, David Aganzo – Vitolo, Andre Pinto, Toche

Aris
Sokratis Dioudis, Giannis Zaradoukas, Ruben Pulido, Grigoris Papazacharias, Nikos Psychogios, Nuno Coelho, Manolis Papasterianos, Dimitris Diamantakos (62′ Kostas Kotsaridis), Kostas Kaznaferis (83′ Dimitris Sounas), Andreas Tatos, David Aganzo (90’+5′ Andreas Iraklis)

Panathinaikos
Orestis Karnezis, Nicky Kuiper, Ibrahim Sissoko (85′ Athanasios Dinas), Jean-Alain Boumsong, Andre Pinto, Vitolo, Toche, Jokin Esparza (56′ Charis Mavrias), Zeca (80′ Yōhei Kajiyama), Giourkas Seitaridis, Habib Pape Sow

10 opinie na “Aris – Panathinaikos 1:0

Pecz był świetny , było co oglądać , ale niestety PAO znowu przegrywa mecz który mogło wygrać , zabrakło szczęścia zwłaszcza przy uderzeniu Mavriasa , jak by to strzelił to bramka była by piekna ale niestety nie udało sie i niestety w ostatnich minutach ARIS trafia zwycięską bramke. Jak dla mnie sedzia za wcześnie skończył mecz , powinien min. jeszcze 1 minute dać bo w tych 4min doliczonych to zawodniczy grali może 2 min z czego reszta to uspokajanie zawodników

Niestety zasłużona wygrana gospodarzy. Najbardziej podobała mi się gra trójki pomocników – Coelho, Kaznaferis i Papasterianos. Blado wypadł przy nich nasz środek pola z Vitolo na czele. Pierwszy z wymienionych przez mnie graczy z Salonik trafia do siatki – jeśli miałbym komuś przyznać tego gola jako nagrodę za postawę na boisku to byłby to właśnie on lub Kaznaferis (bardziej za postawę w 2.połowie).
Zaskoczył mnie dziś widok stadionu, zawsze świetnie oflagowany, bez wolnego miejsca na płocie a tu dziś zero barw – jedynie transparenty – większość dotyczyła poszczególnych ostatnich meczów Arisa i niekorzystnych decyzji sędziów.

Tu nie chodzi o brak szczęścia. To jest po prostu brak umiejętności.
PAO to drużyna, która do niedawna była etatowym uczestnikiem LM, wtedy byli mocni, więc większość meczy wygrywali, a teraz są po prostu słabi.

No na pewno przy strzale oddanym przez Mavriasa zabrakło umiejętności. Zobaczymy jak zagrają w następnej kolejce. PAO brakuje dobrej klasy napastnika który zaczął by strzelać bramki bo ogólnie gra źle nie wygląda ale nie ma kto strzelić

Akurat w tym przypadku stwierdziłbym, że zabrakło właśnie szczęścia. Haris zrobił wszystko jak trzeba – dobrze podszedł „pod piłkę” w biegu, odpowiednio ułożył ciało i jeszcze lepiej stopę, nadał piłce rotację – zabrakło centymetrów i szczęścia właśnie. A umiejętności to brakowało w rozgrywaniu piłki przez graczy PAO…

Aris bardzie „pragnął” tego zwycięstwa, co zresztą widać było na murawie. Chimeryczność PAO zaczyna być denerwująca. Jak w jednym meczu coś wychodzi to w drugim już tego nie ma. Niestety wszyscy powinni zdać sobie sprawę, że z europejskimi pucharami trzeba się pożegnać, bo są lepsi i ambitniejsi od Panathinaikosu..

Ponoć Vitolo interesują się już poważne kluby jak LKS Obornik i LZS Gnojowice które oferują za gracza po słoiku ogórków kiszonych i garnek smalcu.Nie wiadomo jednak czy oferty nie przebije Naprzód Tyłowice który oferuje za kopacza beczkę kiszonej kapusty, kopiec ziemniaków i piaskową babeczkę wypieczoną przez miejscowe koło gospodyń wiejskich.. 😉
Ps. z ostatniej chwili: kilkoma innymi graczami PAO między innymi(Zeca,Sow,Sissoko)zaczął się interesować Grecki Urząd do spraw szczepień przeciw wściekliźnie,które ma za zadanie wyeliminować pogryzienia rywali na boiskach 😉

A tak na poważne to mecz dobry i żywy.Aris zasłużenie wygrał.W PAO po sezonie powinni zostać tylko Karnezis i Seitaridis oraz kilku młodych jak Mavrias czy Fourlanos.Reszta ”po suvlaku”i heja do domu.Vitolo?-PAOK-owi tylko pogratulować że się tego gościa pozbył…Nie chcę wracać do polemiki na temat Sissoko czy Toche,ale ten pierwszy dziś po raz kolejny pokazał jakim jest graczem.Nie umiał rozegrać kontry trzy na jeden (piłkarskie abecadło! )a minutę wcześniej stracił piłkę na dwudziestym metrze i mógł być gol…Sow to jedyny dziś w środku pola gracz który coś próbował..

No zobaczymy jak to bedzie w nowym sezonie , miejmy nadzieje że jakieś zmiany zajdą na dobre.

Adi ja w zmiany nie wierzę dopóki dalej będą tam rządzić obecni ”włodarze”…Około 10 -tej kolejki pisałem:dać szansę młodzieży skoro ”nie idzie starym”.Choćby kosztem tego sezonu i następnego lepiej grać teraz Mavriasami,Fourlanosami,Donisami itd niż sprowadzać ”niechcianych” ”nadmuchanych” (żeby nie użyć brutalnego słowa szrot)kopaczy pokroju Kadijamów,Sissoków,Kuiperów,czy innych Velzquezów…Tępogłowi włodarze PAO jednak rozwalili zespół i jedyne co potrafili to wypuścić takich chłopaków jak Petropoulos.A w nowym sezonie? Przyjdzie Korbos z Levadii i co? Sam meczu nie wygra…Kasy nie ma więc wzmocnień spektakularnych nie będzie i obawiam się że nawet taki Korbos wpadnie w marazm.

Oni wszyscy w tym meczu tylko próbowali, a tu trzeba się spiąć i walczyć, a nie próbować, bo gra na pół gwizdka nigdy nikomu się nie opłacała. Aris zawalczył i osiągnął swój cel..

Dodaj komentarz

P