Veria – Aris 3:1

PAE Veria pokonał w ostatnim meczu 24. kolejki Super League Aris Saloniki 3:1. Spotkanie dwukrotnie było przerywane i ostatecznie dograno je bez udziału kibiców..

Mecz rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem, bowiem na murawie pojawili się kibice i sędzia czekał aż zaistniała sytuacja ulegnie zmianie. Na stadion w Werii przybyła bardzo liczna grupa kibiców Arisa, dzięki której piłkarze „Boga Wojny” czuli się jak u siebie.

Początek spotkania obfitował w złośliwe faule (później niestety też ich nie brakowało), co stopowało grę i wywołało niepotrzebne w tym meczu złe emocje. W 17. minucie z dystansu próbował zaskoczyć Sokratisa Dioudisa Nigeryjczyk Michael Olaitan, ale młody golkiper przyblokował strzał, a piłkę wybił na róg Manolis Papasterianos. Piłkę wstrzeloną z kornera uderzył z 13 metrów Carlo Costly, Dioudis odbił futbolówkę, która trafiał do Kostasa Barbasa, ale jego strzał na linii bramkowej wybronił szczęśliwie golkiper. W 38. minucie Kenan Bargan wyszedł do długiej piłki zagranej z rzutu wolnego i z półwoleja przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką.

W 48. minucie Oliatan efektownie zwiódł dwóch obrońców w polu karnym, ale strzał zupełnie mu nie wyszedł i piłkę pewnie złapał Dioudis. Minutę później Aris objął prowadzenie. Manolis Papasterianos mocnym podaniem obsłużył niepilnowanego w polu karnym Nikosa Angeloudisa, który precyzyjnym strzałem pokonał Jonathana. W 65. minucie gospodarze doprowadzili szczęśliwie do wyrównania. Nikos Kaltsas uwolnił się od obrońców i z obszaru pola karnego uderzył na bramkę, piłka odbiła się jeszcze od Rubena Pulido i zupełnie zaskoczyła Dioudisa. W 81. minucie sędzia przerwał spotkanie, bowiem wokół boiska pojawili się kibice Arisa, co zgodnie z regulaminem jest niedopuszczalne. Po kilku minutach spotkanie wznowiono. W doliczonym czasie gry „Królowa Północy” zdobyła dwa zwycięskie gole. Najpierw z prawej strony piłkę dośrodkował Nikos Georgiadis, głową uderzył ją Kaltsas, ale Dioudis zablokował ten strzał, jednak przy dobitce tego samego piłkarza nie miał już szans. Cztery minuty później wynik ustalił strzałem w długi róg Olaitan. Po tym golu na murawę wbiegli kibice Arisa i interweniować musiała policja. Mecz dokończono kilkanaście minut później już bez udziału kibiców..


[match id=1899] 0:1 Nikos Angeloudis 49′
1:1 Nikos Kaltsas 65′
2:1 Nikos Kaltsas 90’+2′
3:1 Michael Olaitan 90’+6′

ż.k. Guillermo Perez, Kostas Barbas, Nikos Georgiadis, Carlo Costly, Nikos Kaltsas – Giannis Gianniotas, Vasilis Trianatafyllakos, Manolis Papasterianos, Andreas Tatos, Nuno Coelho, Nikos Angeloudis, Ruben Pulido

Veria
Joanathan, Guillermo Perez, Konstantinos Barbas, Kenan Bargan (61′ Nikos Kaltsas), Orestes, Carlo Costly, Alexandros Kalogeris, Dimitris Amarantidis, Nikos Georgeas, Nikos Georgiadis (90’+5′ Frantz Bertin), Michael Olaitan

Aris
Sokratis Dioudis, Grigoris Papazaharias, Kostas Kasnaferis, Andreas Tatos (90′ Vasilis Trianatafyllakos), Manolis Papasterianos, Rubén Pulido, Giannis Gianniotas, Giannis Zaradoukas, Dimitris Diamantakos (80′ Stelios Tsoukanis), Nikos Psychogios (28′ Nikos Angeloudis), Nuno Coelho

marketagent

6 opinie na “Veria – Aris 3:1

Do 90 minuty był w typerze nasz wynik Leszku i Lautrecku,czyli 1-1…no ale w Helladzie gra się dwie połówki i trzecią ”malutką”plus to co doliczy sędzia… 😉
A po co wpadli kibice Arisa na boisko?Z tego co wiem to oni z Veroią żyją chyba w zgodzie.Czyżby chcieli porozmawiać ze swoimi piłkarzami?

Bo ich za dużo było i nie mieścili się na trybunach 😉

He,he dobre 😀 😀 😀 nie mieścili się…wyczerpująca odpowiedź…aż czuję się wyczerpany 😉

Przyjechała ich do Werii pokaźna ilość (stadion był żółty), więc mogli się nie mieścić 😉 A tak na poważnie to emocje robiły swoje i nie każdy był w stanie wytrzymać presji, szczególnie po tych bramkach w doliczonym czasie gry. Ogólnie rzecz biorąc ci kibice nic poważnego nie zrobili, ale przepisy są takie, a nie inne.

W Verii z racji położenia jest sporo fanów wszystkich klubów z Salonik. Kibice PAE wspierają jedynie swój klub. Pojęcie zgody w Grecji (w przełożeniu na polskie realia) właściwie nie istnieje.

Polskie realia to temat rzeka.Mnie się nie chce nawet o tym mówić i nie interesuje się praktycznie tymi ”zgódkami”-”niezgódkami”.Fakt w Grecji jest inaczej ale też jest tak że kibice różnych drużyn się lubią,a innych nie.Czasami przejawia się to i niestety agresją,więc nie do końca tak jest że te pojęcie zgody jest w Helladzie takie obce.Na szczęście nie przybrało to takich form jak w innych krajach.

Dodaj komentarz

P