Polacy po weekendzie!

Minionej niedzieli w rozgrywkach greckiej drugiej ligi walczyło dwóch Polaków.

Zarówno Patryk Aleksandrowicz jak i Kamil Król pojawili się na murawie dopiero w drugiej połowie ligowych potyczek.

Aleksandrowicz wszedł na boisko na ostatnie 25 minut meczu AO Kavala – AE Larisa 1964, kiedy to jego drużyna prowadziła 1:0. Niestety schodził z boiska w gorszym nastroju niż gdy na nie wchodził, bowiem AEL zremisował 1:1, a on sam nie miał okazji na zdobycie zwycięskiej bramki.

Król wszedł na boisko w 51. minucie, ale jak trener Vyzas Megaron Miltos Gofas powiedział – „To był cud, że Kamil w ogóle zagrał„. Polak nie miał okazji na strzelenie bramki, ale jego drużyna zanotowała cenną wygraną z Fokikos Amfissa 1:0.

Football League

(AO Kavala – AE Larisa 1964 1:1)
Patryk Aleksandrowicz – od 69. minuty

(Vyzas Megaron – Fokikos Amfissa 1:0)
Kamil Król – od 51. minuty


P