Przed meczem Aris – Panathinaikos

super leagueW ostatnim sobotnim meczu 11. kolejki Super League Aris Saloniki podejmie Panathinaikos Ateny.

Aris gra chimerycznie, ale ta jego niestabilność jest też atutem, bo potrafi zaskakiwać. Niestety na swoim obiekcie „Bóg Wojny” wywalczył zaledwie dwa punkty i jest jedną z dwóch drużyn w lidze, które nie wygrały u siebie. Jest to problem i na pewno w meczu z Panathinaikosem tak łatwo nie będzie go rozwiązać, ale takie klasyki potrafił motywować i wszystko jest możliwe. PAO po pechowej porażce w derbach z Olympiakosem, na pewno czuje niedosyt, ale stracić punkty z outsiderem, będzie większą porażką. Niestety goście o punkty walczyć będą bez dopingu swoich kibiców.

Aris Saloniki (17 m – 8 pkt) – Panathinaikos Ateny (7 m -14 pkt) – 18:30

Aris (Zoran Milinković)
John Ibeh, Chigozje Udoji, Ruben Pulido, Nikos Angeloudis, Sokratis Dioudis, Vasilis Karagounis, Aristotelis Karasalidis, Michalis Kyrgias, Kaloudis Lemonis, Michalis Manias, Dean Bouzanis, Giorgos Margaritis, Erotokritos Damarlis, Giannis Papadopoulos, Dimitris Sounas, Ilias Stavropoulos, Andreas Tatos, David Aganzo, Nikos Psychogios

kadrowe ubytki: Rok Elsner, Andreas Iraklis, Babis Oikonomopoulos, Vasilis Trianatafyllakos, Nikos Tsoumanis

Panathinaikos (Giannis Anastasiou)
Stefanos Kotsolis, Stefanos Kapino, Alexandros Tabakis, Nikos Marinakis, Gordon Schieldenfeld, Kostas Trianatafyllopoulos, Giorgos Koutroubis, Nano, Diamantis Chouchoumis, David Mendes da Silva, Mehdi Abeid, Tasos Lagos, Athanasios Dinas, Nikos Karelis, Marcus Berg, Zeca, Abdul Jeleel Ajagun, Spyros Risvanis, Luciano Figueroa, Viktor Klonaridis

kadrowe ubytki: Panagiotis Spyropoulos, Emir Bajrami, Danijel Pranjić

bezpośrednie ligowe pojedynki w ostatnich latach
Aris Saloniki – Panathinaikos Ateny 1:0
Panathinaikos Ateny – Aris Saloniki 1:1
Panathinaikos Ateny – Aris Saloniki 1:0

bilans bezpośrednich meczów (Alpha Ethniki+PO): 22-25-59

ligowa forma w ostatnim miesiącu
Aris: 0-0-3
Panathinaikos: 0-3-0

2 opinie na “Przed meczem Aris – Panathinaikos

Szkoda, że zabranie Pranjica – bardzo dobrze wykonuje stałe fragmenty gry. Jeśli przy SFG jesteśmy to mnie najbardziej ze spotkań w Salonikach w pamięci utkwił ten z 2009, wygrany przez PAO 2:1. Pamiętam trafienie Ivanschitza z wolnego właśnie na wagę trzech punktów a potem ten jego bieg przez całe boisko pod sektor kibiców Panathinaikosu (wtedy zostali wpuszczeni) żeby celebrować z nimi tego gola. To było za czasów Ten Cate. Holender był jaki był, ale to właśnie tę ekipę wspominam najlepiej. Mattos, Gilberto, Salpi, Ivanschitz, początki Simao, Ninisa czy Lazarosa. Ehh… Czasy, które wspominam najlepiej!

Można powiedzieć to nie ten sam Panathinaikos i nie ten sam Aris co kiedyś..

Dodaj komentarz

P