Olympiakos – Niki 3:1

olympiakos_pireusOlympiakos Pireus pokonał w sobotnim meczu 1. kolejki Super League Niki Volou 3:1.

Olympiakos rozpoczął chaotycznie, ale po kilku minutach mecz ten miał pod kontrolą. W 8. minucie Omar Elabdellaoui zgrał piłkę prawej strony przed bramkę, gdzie Alejandro Dominguez uderzył ją głową, ale minimalnie przestrzelił. W 11. minucie Pajtim Kasami zdecydował się na uderzenie z dystansu i zrobił dobrze, bo piłka po koźle wpadła do bramki Niki. W 25. minucie błąd w przyjęciu popełnił w „16” Elabdellaoui, piłkę przejął Alexandros Mouzakitis, ale jego próba przelobowania Roberto nie powiodła się. Chwile później Kasami uderzył kolejny raz z dystansu,a le bramkarz gości sparował piłkę nad poprzeczkę. W 28. minucie mistrz podwyższył prowadzenie. Piłkę uderzoną z kornera skierował do bramki głową Dlevin N’Dinga, Alexandros Tabakis z trudem ją przyblokował, ale dobitki Dimitrisa Diamantakosa nie miał już szans wybronić. W 32. minucie był już 3:0, a tym razem Tabakisa pokonał Ibrahim Afellay. Holender wyszedł do piłki zagranej przez Elabdellaoui, wpadł w pole karne i mimo małych trudności trafił do siatki.

W drugiej połowie Niki zaczęła walczyć o swoje. W 47. minucie Nikos Giannitsanis błyskawicznie wykończył centrę z prawej strony, ale lecącą w dolny róg bramki piłkę zablokował Roberto. W 56. minucie Vasilis Skourtis minął najpierw Avraama Papadopoulosa, a następnie już w polu karnym Erica Ambidala, po czym ładnym technicznym strzałem zaskoczył Roberto. W ostatnich 20 minutach Olympiakos znów kontrolował mecz. W 74. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Mathieu Dossevi, ale Tabakis wybronił jego mocne uderzenie. W 81. minucie Alejandro Dominguez uderzył z ostrego kąta, piłka jednak przeszła wzdłuż bramki.


OLYMPIAKOS PIREUS – NIKI VOLOU 3:1 (3:0)
1:0 Pajtim Kasami 11′
2:0 Dimitris Diamantakos 28′
3:0 Ibrahim Afellay 32′
3:1 Vasilis Skourtis 56′

ż.k.Alejandro Dominguez, Avraam Papadopoulos – Vasilis Skourtis, Nikos Giannitsanis, Giorgos Niklitsiotis

Olympiakos
Roberto, Arthur Masuaku, Éric Abidal, Alberto Botía (46′ Avraam Papadopoulos), Pajtim Kasami, Mathieu Dossevi, Delvin N’Dinga, Omar Elabdellaoui, Ibrahim Afellay (60′ Gework Ghazarian), Alejandro Domínguez, Dimitris Diamantakos (70′ Daniel benitez)

Niki
Alexandros Tabakis, Kees Luyckx, Jonas Ivens, Giannis Sotirakos, Alexandros Mouzakitis (46′ Kostas Kotsaridis), Nikos Marinakis, Nesat Mece, Giorgos Niklitsiotis, Giorgos Machlelis, Nikos Giannitsanis, Vasilis Skourtis

3 opinie na “Olympiakos – Niki 3:1

Rzuciła mi się w oczy frustracja wśród piłkarzy gości wynikająca zapewne z bezsilności wobec Mistrza Grecji. Tuż przed drugim golem żółta kartka za przepychanki w polu karnym dla Skurtaja i po rożnym dostają gola. Pięć minut później kolejny gol i za chwilę znowu kartka. Nie mogli się pogodzić z tym 3:0 po 30 minutach – chyba wyszli mocno zmotywowani a tu plan nie wypalił. Potem jeszcze w końcówce to spięcie z Avraamem.
To dopiero początek „schodów” dla Niki – gorszego terminarza chyba nie mogli mieć. Przed nimi: Atromitos (D), PAOK (W), Ergotelis (D), Panathinaikos (W), Asteras (D). Maszyna losująca miała gorszy dzień 😀

Zapewne liczyli na dobry początek i faktycznie te szybki bramki zniechęciły ich do gry, ale w drugiej połowie ogarnęli emocje i było całkiem przyjemnie dla oka. Co do sytuacji z Avraamem to według mnie zbyt nerwowo zareagował, zwłaszcza że mecz był już ułożony. Wydaje mi się, że sfrustrowała go sytuacja bramkowa, bo Skourtis minął go jak dziecko..

Na pewno tak – objechał go jak tyczkę, błąd doświadczonego obrońcy ale lata i kontuzje robią swoje.

Dodaj komentarz

P