PAOK – Olympiakos 0:0

superleague-gpPAOK Saloniki bezbramkowo zremisował w klasyku ligi greckiej z Olympiakosem Pireus.

Oczywiście przed pierwszym gwizdkiem nie mogło zabraknąć efektownej oprawy, a pełny „Toumba” znów robił duże wrażenie. W pierwszych minutach nie brakowało chaosu, ale też widoczny był zamysł taktyczny gospodarzy, czyli wysoki pressing. W 7. minucie pierwszy celny strzał oddał Kostas Mitroglou, ale było to raczej podanie do Charlesa Itandje niż próba zaskoczenia golkipera. W 10. minucie Mitroglou miał już lepszy zamysł, ale jego kąśliwy strzał z 18 metrów na raty wybronił bramkarz PAOK-u. W 15. minucie Robert Mak technicznie uderzył z kilkunastu metrów w krótki róg, ale Roberto wyczuł jego intencje. W 23. minucie Mitroglou miał trzecią bardzo dobrą okazję, ale jego strzał z półwoleja zablokował z poświęceniem Itandje. W 29. minucie gospodarze mogli mówić o szczęściu, bo Mathieu Dossevi minął golkipera, ale odrzucony nieco poza światło bramki nie zdecydował się na strzał do pustej bramki, a późniejsza próba Giannisa Maniatisa był przestrzelona. W 33. minucie Pajtim Kasami świetnie przymierzył z 20 metrów, a Itandje w stresie jedynie odbił ten strzał.



W 54. minucie bardzo ładnie uderzył na bramkę gości Mak, ale Roberto zdołqł odbić piłkę. W 62. minucie pojawiły się pierwsze niesportowe emocji na murawie, po tym jak Alejandro Dominguez został trafiony przedmiotem rzuconym z trybun, co poważnie rozjuszyło Argentyńczyka i przez chwilę jego agresywne zachowanie było jedynym obrazem. Na szczęście po kilku minutach mecz wznowiono, ale rytm gry gdzieś się zatracił i ostatecznie kibice bramek nie zobaczyli..


PAOK SALONIKI – OLYMPIAKOS PIREUS 0:0

ż.k. Dimitris Salpingidis, Ricardo Costa, Robert Mak, Miguel Vitor – Pajtim Kasami, Arthur Masuaku, ALejandro Dominguez, Giannis Maniatis, Luka Milivojević

PAOK
Charles Itandje, Giannis Skondras, Razvan Rat, Ricardo Costa, Miguel Vítor, Ergys Kace, Christian Noboa (87′ Eyal Golasa), Facundo Pereyra (84′ Dimitris Papadopoulos), Robert Mak, Dimitris Salpingidis (90′ Sotiris Papagiannopoulos), Stefanos Athanasiadis

Olympiakos
Roberto, Omar Elabdellaoui, Arthur Masuaku, Dimitris Siovas, Felipe Santana, Giannis Maniatis, Pajtim Kasami (74′ Luka Milivojević), Mathieu Dossevi (90′ Jimmy Durmaz), Alejandro Domínguez (73′ Kostas Fortounis), Ibrahim Afellay, Kostas Mitroglou

marketagent

3 opinie na “PAOK – Olympiakos 0:0

Sędzia ponownie bał się kibiców i pod Paok cały mecz. Nie dali nam karnego i ta piękna kartka dla Domingueza który dostał żółtą za to, że kibice Paoku w niego rzucali butelkami, ta liga staje się kabaretem, to nie to samo co było 10 lat temu, przykro mi to mówić .

Bał się bał, przecież po ostatnim meczu na Toumba za sędzią Dimitropoulosem udała się delegacja miejscowych by go odpowiednio pożegnać… Wczoraj karny oczywiście jak nic do odgwizdania. Arbiter dobrze ustawiony ale zabrakło „cojones”.
Co do kartki dla Domingueza – masz rację, kabaret że sędzia dał żółtą! To jest niepojęte – przecież to jest książkowy przykład czerwonej kartki. Pozwól, że zacytuję i polecam pełną lekturę fragmentu art. 12 przepisów gry w piłkę nożną:
„25. Przez grę brutalną rozumie się każdy rozmyślny i gwałtowny atak skierowany na zawodnika drużyny przeciwnej, którego celem nie jest piłka lecz wyłącznie działanie na .szkodę przeciwnika w celu jego unieszkodliwienia. Zawodnik, który dopuszcza się takiego przewinienia musi być wykluczony z gry (czerwona kartka).
26. Za rozmyślne kopnięcie lub uderzenie przeciwnika zawodnik musi być wykluczony z gry (czerwona kartka).
27. Rozmyślne usiłowanie uderzenia lub kopnięcia przeciwnika podlega takiej samej karze jak czyn faktycznie dokonany.
28. Określenie usiłowanie uderzenia lub usiłowanie kopnięcia należy rozumieć w ten sposób, że zawodnik nie uderzył (kopnął) przeciwnika tylko dlatego, że przeciwnik uchylił się przed ciosem ręką lub kopnięciem przez niego nogą.”

Tutaj skrót, omawiane zajście w 2:20 https://www.youtube.com/watch?v=NDB98S014r0
Całkowicie wypełnia powyższe warunki zawarte w przepisach…

Nie jest ŻADNĄ okolicznością łagodzącą, że został chwilę wcześniej obrzucany. Przypomnę derby Tel Awiwu gdzie kibic wskoczył na boisko i zaatakował jednego z graczy – ten kopnął go w odruchu obronnym. Oczywiście decyzja mogła być tylko jedna – czerwona kartka dla piłkarza. Nie będę na siłę przekonywał, że to rozsądne i życiowe ale takie są przepisy i tego musimy się trzymać grając w piłkę nożną (czy się nam podoba czy nie).

„27. Rozmyślne usiłowanie uderzenia lub kopnięcia przeciwnika podlega takiej samej karze jak czyn faktycznie dokonany.” – to jest nagminne, ale łamanie tego przepisu zazwyczaj kończy się żółtą kartką. Widocznie w Grecji podobnie jak z racami i czyny usiłowania są traktowane nieco inaczej niż w innych ligach.

Dodaj komentarz

P