eLE: Panathinaikos – FK Qəbələ 2:2

Panathinaikos Ateny zremisował 2:2 z FK Qəbələ w meczu rewanżowym IV rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej i tym samym nie zagra w fazie grupowej tych rozgrywek. W pierwszym meczu padł bezbramkowy remis.

W 6. minucie kibice PAO mogli poczuć rozczarowanie, bo piłka zagrana z rzutu rożnego przez Ricardinho trafiła na głowę Dodô i ostatecznie wylądowała w siatce gospodarzy. Gospodarze po tej stracie kontrolowali grę, ale mimo chęci nie udawało im się skutecznie zaatakować rywali z Azerbejdżanu. Przełamanie nastąpiło w 34. minucie. Z lewej strony piłkę zagrał Nikos Karelis, a dobrze ustawiony w polu karnym Marcus Berg strzałem z woleja trafił w górny róg bramki.

W 60. minucie FK Qəbələ znów miał bramkę przewagi i znów był bliżej upragnionego awansu. Futbolówkę zacentrował w pole karne Ołeksij Haj, a nieobstawiony Dodô wpadł pod bramkę i z pierwszej piłki uderzył nie do obrony. W 78. minucie Nano uderzył z rzutu wolnego pośredniego, a piłka po rykoszecie od nogi Klonaridisa zmyliła golkipera gości. To niestety dla miejscowych był ostatni ich gol w tej edycji europejskich pucharów.


PANATHINAIKOS ATENY – FK QƏBƏLƏ 2:2 (1:1)
0:1 Dodô 6′
1:1 Marcus Berg 34′
1:2 Dodô 60′
2:2 Nano 78′

ż.k. Marcus Berg, Zeca, Nano, Stathis Tavlaridis – Witalij Wernydub, Ołeksij Haj, Ricardinho

Panathinaikos
Luke Steele, Giorgos Koutroubis, Stathis Tavlaridis, Zeca, Sotiris Ninis, Danijel Pranjić (66′ Mladen Petrić), Marcus Berg, Nikos Karelis (67′ Viktor Klonaridis), Nano, Sergio Sanchez, Christos Bourbos (77′ Tasos Lagos)

FK Qəbələ
Dmytro Bezotosny, Vojislav Stanković, Witalij Wernydub, Ricardinho, Arif Dashdemirov, Rashad A. Sadygov, Ermin Zec (86′ Elvin Jamalov), Ołeksij Haj, Sergei Zenjov, Dodô, Ołeksij Antonow

2 opinie na “eLE: Panathinaikos – FK Qəbələ 2:2

Cholera, minutę przed pierwszym golem Ninis trafił w słupek – gdyby o te kilka cm był precyzyjniejszy to sądzę, że PAO by awansował. A tak? Jest stypa… Mam wrażenie, że już ten pierwszy mecz to był początek końca. Założenie „byle nie przegrać bo u siebie na pewno damy radę” okazało się złym pomysłem.
Obrona PAO jak była słaba, tak na początku sezonu jest jeszcze gorzej niestety. Wydaje mi się, że przy obu golach to Sanchezowi w ostatniej chwili włączył się jakiś inny pomysł na krycie i to było kluczem do straty obu goli. Przy pierwszym najbliżej strzelca był Pranjic ale on odskoczył od słupka, za który był odpowiedzialny. Sanchez wyskoczył przed pierwszy słupek by podwoić i zostawił za plecami rywala. Drugi gol podobna sytuacja. Sezon ledwo się zaczął a już tęsknie za Schildenfeldem…
W Pireusie będą oglądać Arsenal i Bayern, PAO odpada z drużyną pasterzy – takie dziś są realia niestety.
Oby tylko nikomu nie przyszło do głowy zwalniać Anastasiou. Nie zasługuje na to, nie w nim widzę problem. Warto działać długofalowo a ta drużyna z tym trenerem ma potencjał. Oby dali mu popracować do końca sezonu a potem się zobaczy czy jest progres czy wręcz przeciwnie.

Faktycznie obrona nie ma pewności siebie i lidera. Tavlaridis, Sanchez, Koutroubis i zresztą pozostali też popełniają masę niewymuszonych błędów, które pojawiały się już w sparingach i defensorzy nie wyciągnęli odpowiednich wniosków.

Dodaj komentarz

P