Skibbe i jego grecka przyszłość

Michael Skibbe wraz z końcem listopada kończy swój kontrakt z grecką federacją, ale czy to ostateczny koniec współpracy?

Skibbe objął reprezentację Grecji dwa lata temu, gdy ta była na dnie, po najsłabszych w historii eliminacjach do turnieju EURO 2016. Włodarze greckiego futbolu postawili przed Niemcem plan zarówno poprawy atmosfery, która z oczywistych powodów była fatalna, ale też jakościowej odbudowy greckiej kadry narodowej. Zaś głównym celem postawionym przed nowym selekcjonerem był awans do Mistrzostw Świata 2018.

Można uznać, że Skibbe wywiązał się z tych zadań doskonale, bo choć awansu na Mundial nie ma, to jednak zajęcie drugiego miejsca w grupie i gra w barażach jest dużym sukcesem i istotnym progresem gry drużyny. Jednak dużo cenniejsza wydaj się sytuacja wewnątrz kadry, bo atmosfera wyraźnie się poprawiła. Pojawiła się tak długo oczekiwana chemia między zawodnikami, a trenerem, co jak pokazała przeszłość i postaci Otto Rehhagela oraz Fernando Santosa jest kluczowe do odnoszenia sukcesów. O istotnej roli Niemca w tworzeniu kadry wypowiadali się trzej najbardziej doświadczeni kadrowicze Vasilis Torosidis, Sokratis Papastahopoulos i Giorgos Tzavellas, którzy nie wyobrażają sobie reprezentacji w kolejnych eliminacjach bez Skibbe.

Pozytywnie o współpracy wypowiadał się dyrektor techniczny Zissis Vryzas, który przekazał już swoją oficjalną opinię prezesowi EPO Vangelisowi Grammenosowi. Ten również widzi tylko pozytywy w pracy Skibbe i już pojawiają się nieoficjalne informacje, że kontrakt z 52-latkiem będzie przedłużony na kolejne dwa lata, a celem będzie awans do EURO 2020. Sam zainteresowany po meczu z Chorwacją powiedział – Nie udało mi się osiągnąć celu awansu do Pucharu Świata, ale wszyscy jesteśmy na dobrej drodze. Myślę, że będę kontynuował swoją pracę. Jestem bardzo szczęśliwy i mam bardzo dobre relacje z federacja, a jeszcze lepsze z zawodnikami i myślę, że będziemy razem przez następne dwa lata. To byłoby najlepszy pomysł. Mamy kwalifikacje do Mistrzostw Europy. Myślę, że pojedziemy na EURO w 2020 roku. Słowa te świadczą o tym, że i Skibbe czuje się w Grecji doskonale. Zatem jeśli wszystkie strony są za dalszą współpracą, to znaczy, że warto ją kontynuować.

Oczywiście pojawiają się też nieliczne głosy przeciwne przedłużaniu umowy i chodzi tu oczywiście o pieniądze. Skibbe miał podpisaną umowę na kwotę 560 tysięcy euro, co w obecnej sytuacji całego greckiego futbolu jest dużym obciążeniem. Dlatego też ta nowa umowa byłaby skorygowana, ale jeśli dotychczasowa współpraca obyła się bez zgrzytów, to pewnie i w tej kwestii obie strony dojdą do satysfakcjonującego porozumienia.

Dotychczas Michael Skibbe poprowadził drużyną narodową Grecji w 20 oficjalnych meczach. Zanotował osiem zwycięstw, pięć remisów i siedem porażek.

Dodaj komentarz

P