Aleksandar Prijović opuszcza PAOK!

Aleksandar Prijović ku rozczarowaniu kibiców PAOK-u Saloniki w połowie sezonu 2018/2019 opuszcza „Tyrana Północy” i przenosi się do Arabii Saudyjskiej, gdzie zagra w barwach Al-Ittihad Dżudda.

Pierwsze informacje o aktywowaniu klauzuli 10 milionów euro za Prijovicia przez saudyjski klub pojawiły się w piątkowy wieczór 4 stycznia. Początkowo, mimo aktywowaniu klauzuli brano ją jako kolejną propozycję, którą ciężko będzie przyjąć przez PAOK, ale kluczowa okazało się propozycja indywidualnego kontraktu dla zawodnika, bowiem Al-Ittihad zaproponował najlepszemu napastnikowi PAOK-u czteroipółletni kontrakt za niebotyczną kwotę 25 milionów euro. Suma ta musiała zrobić wrażenie na wszystkich, a przede wszystkim na głównym aktorze tej sytuacji, którego przywiązanie do salonickiego klubu jakby zmalało.

W sobotnie popołudnie Prijović dostał od klubu dwa dni do namysłu i podjęcie decyzji o swoim losie. Spotkał się też z właścicielem klubu Ivanem Savvidisem, który ponoć zaproponował mu podwyżkę do 2,5 miliona euro za sezon (dotychczas miał zapisane w kontrakcie 1,5 miliona euro), ale kwota prawie 5,3 miliona euro za rok gry plus bonusy w postaci 25 tysięcy euro za każdą bramkę i 50 tysięcy euro za zwycięstwo saudyjskiej drużyny zdecydowanie przesłaniały propozycję PAOK-u.

Jednak w niedziele Prijović swojemu najbliższemu otoczeniu zakomunikował – Nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji. To decyzja zawodowa i nie jest to dla mnie łatwe. Potrzebuję kilku dni na podjęcie decyzji. Próbuję ważyć dane, ale jeszcze nie zdecydowałem. Chcę zobaczyć, co jest dla mnie najlepsze. Słowa te dawały kibicom jakąś nadzieję, którą utwierdzał też fakt, że Al Ittihad nie chciał przekazać 10 milionów euro w jednej transzy, tylko w kilku ratach, a to komplikowało szybką transakcję.

Prijović wykorzystał dany przez klub dwudniowy „urlop” i udał się na Półwysep Arabski, gdzie przeszedł bez problemów testy wydolnościowe. We wtorek miał wrócić i odbyć decydującą rozmowę z Ivanem Savvidisem, ale nie pojawił się w klubie. Syn właściciela Giorgos Savvidis na jednym z portali społecznościowych napisał – Bez względu na to, jak dobry jesteś, zawsze możesz zostać zastąpiony. Co praktycznie było klamrą zamykającą całą tą sytuację. PAOK, by nie przeciągać transferu w czasie zgodził się na cztery raty po 2,5 miliona, które będą wypłacane przez cztery kolejne miesiące.

PAOK zyskał niemałą jak na greckie realia sumę, ale pojawił się kłopot, bo stracił swojego najlepszego zawodnika, co według wielu kibiców „Tyrana Północy” oznaczało spadek jakość gry o połowę, a to niestety poważnie zmniejszyło ich nadzieje na zdobycie przez PAOK mistrzostwa kraju.

W barwach PAOK-u Prijović rozegrał 86 oficjalnych meczów i strzelił 55 bramek.

Kibicom salonickiego klubu pozostają już tylko wspomnienia

Dodaj komentarz

P