OFI – Panathinaikos 2:2

super leagueOFI Kreta w przedostatnim meczu 8. kolejki greckiej ekstraklasy zremisował z Panathinaikosem Ateny 2:2.

Goście dość szybko objęli prowadzenie. W 8. minucie Diamantis Chouchoumis zagrał piłkę z lewej strony, defensorów gospodarzy umiejętnie ubiegł Toche i z trzech metrów uderzył futbolówkę obok Stefanosa Gounaridisa. W 27. minucie OFI wyrównał stan rywalizacji. Wstrzelona z głębi pola piłka przez Manolisa Moniakisa przeszła nad głowami walczących o nią piłkarzy, co wykorzystał Vasilis Koutsianikoulis, który doszedł do niej i uderzył głową obok biernego Orestisa Karnezisa. W 29. minucie PAO znów prowadził. Zeca zagrał na prawo do Stergiosa Marinosa, a ten błyskawicznie podał piłkę do Charisa Mavriasa, który strzelił z 12 metrów na bramkę, piłka poszła po rykoszecie od nóg obrońcy i wpadał do bramki. W 32. minucie Ricardo Veron uderzył z woleja w długi róg, zmuszając do wysiłku Karnezisa. W samej końcówce sędzia na chwilę przerwał spotkanie, bowiem z trybun słychać było „nieregulaminowe” hasła, a na murawę rzucone zostały niezidentyfikowane przedmioty.

W 48. minucie Andreas Labropoulos wstrzelił piłkę w pole karne PAO, ale piłka nabrała takiej rotacji, że zaledwie o centymetry minęła słupek. W 64. minucie Karnezis doskonale wyczuł sytuację, wyszedł z bramki i zatrzymał w sytuacji sam na sam Koutsianikoulisa. W 69. minucie Ibrahim Sissoko na pełnej szybkości ubiegł obrońcę i stanął oko w oko z golkiperem, ale jego strzał zablokował wracający defensor OFI. W 72. minucie gospodarze doprowadzili do remisu. Z prawej strony doskonale dośrodkował Manolis Zacharakis, a w polu karnym mimo obstawy najlepiej ustawił się Thanasis Papazoglou, który świetnym uderzeniem głową pokonał Karnzisa. W 74. minucie zza pola karnego bardzo groźnie uderzył Veron, a bramkarz gości dość niepewnie wybił piłkę na róg. W 77. minucie goście bliscy byli zdobycia gola. W pole karne wpadł Vitolo, który umiejętnie zwiódł bramkarza, ale wytrącony z równowagi zmuszony był odegrać piłkę do Marinosa, ale jego zablokowali z poświęceniem obrońcy.


[match id=1107] 0:1 Toche 8′
1:1 Vasilis Koutsianikoulis 27′
1:2 Charis Mavrias 29′
2:2 Thanasis Papazoglou 72′

ż.k. Manolis Zacharakis, Manolis Moniakis, Kostas Banousis – Diamantis Chouchoumis, Toche, Vitolo

OFI
Stefanos Gounaridis, Ricardo Verón, Manolis Moniakis, Vasilis Koutsianikoulis, Thanasis Papazoglou (82′ Alexandros Perogamvrakis), Panagiotis Kourdakis, Manolis Zacharakis, Andreas Labropoulos (85′ Kostas Banousis), Giorgos Ioannidis (46′ Giannis Vitoros), Dennis Souza, Mirnes Šišić

Panathinaikos
Orestis Karnezis, Ibrahim Sissoko, André Almeida Pinto (67′ Tasos Lagos), Vitolo, Charis Mavrias (61′ Quincy Owusu-Abeyie), Toché, Giourkas Seitaridis, Zeca (78′ Lazaros Christodoulopoulos), Stergos Marinos, Diamantis Chouchoumis, José Manuel Velázquez

8 opinie na “OFI – Panathinaikos 2:2

Dobrze że PAO zaczęło trafiać bramki i to po swoich akcjach . A jak mecz wyglądał ? oglądał ktoś ?

Całkiem przyjemny w odbiorze mecz. Widać poprawę w grze PAO..

I na taką odpowiedz czekałem . Ostatnio to nie dało sie PAO oglądać nawet szkoda że dzisiaj nie obejrzałem ale niestety nie mogłem . Miejmy nadzieje że w LE jeszcze coś wywalczą zawsze to jakieś dodatkowe pieniądze

Nie było to olśniewające widowisko ale kilka okazji jeszcze było dla obu stron. Na lewej obronie debiut Chouchoumisa i dobre pierwsze minuty w lidze – jedna z pierwszych akcji, Sissoko przy linii ma piłkę, świetnie podłącza się właśnie Chouchoumis, dostaje na pełnej szybkości piłkę i wrzuca w pole karne. Toche gubi krycie i wbija piłkę przy krótkim słupku. Potem już PAO nie miał zbytniej ochoty za wszelką cenę atakować. Dobrze to było widać ok. 21-22 minuty kiedy mieli w okolicach środka pola rzut wolny. Wtedy zamiast zagrać długą piłkę w pole karne to wycofali grę na swoją połowę, zero chęci gry do przodu! Szkoleniowiec OFI wiedział co zrobić z faktem, że na lewej obronie gra debiutant. Zdecydowana większość akcji gospodarzy była rozgrywana gdzieś w jego okolicach. Przy golu na 1:1 to młody defensor PAO powinien być przy strzelcu. Dobrze, że Wszechateńscy szybko odpowiedzieli. Pod koniec 1. połowy piłka trafia w rękę w polu karnym Sissoko – sędzia miał argument do zagwizdania i ja, szczerze powiem, zdziwiłem się że tego nie uczynił. Po przerwie OFI ciągle starało się grać prawym skrzydłem, chcieli dać okazję do błędu Chouchoumisowi. Gol na 2:2 pada oczywiście z dośrodkowania z tamtego sektora boiska. Po raz kolejny punktuje u mnie Sissoko – w 69. minucie wpada w pole karne (dobrze zagrywa mu Quincy) i szuka okazji do strzelenia gola, chwilę wcześniej ma kontakt z obrońcą ale mimo to nie przewraca się, nie szuka karnego nurkując tylko mając dobrą okazję po prostu strzela na bramkę. Toche oczywiście nie byłby sobą gdyby czegoś nie odwalił – tym razem po odgwizdaniu spalonego kopie piłkę i ogląda żółtą kartkę… Ogólnie OFI miało kilka ciekawych fragmentów w meczu, kiedy utrzymywali się przy piłce na połowie PAO i nie dając im dojść do głosu. Końcówka meczu dość interesująca, trochę emocji ale ostatecznie bez goli.

„Nie było to olśniewające widowisko..” – patrząc na sobotnio-niedzielne mecze to ten pojedynek był genialny i nie chodzi o ilość bramek, a o emocje i ogólnie pojęta grę. Co do ochoty PAO do gry, to nie do końca się zgodzę. Oni po prostu dawno nie strzelili tak szybko bramki i nie bardzo wiedzieli co mają grać dalej, by przewagi nie stracić. W porównaniu z poprzednimi meczami gra Panathinaikosu kleiła się, był jakiś zamysł, brakowało jedynie konsekwencji w ataku, bo kilka sytuacji można było lepiej wykorzystać.. Myślę, że idzie to wszystko w dobrym kierunku..

Leszku ja jestem po obejrzeniu wczorajszych: derbów Liverpoolu, Chelsea-Man U czy nawet Legia-Piast i poprzeczkę miałem wysoko zawieszoną przed dzisiejszym meczem na Genti Koule. Olśniewające nie było – to podtrzymuję, ale nigdzie na poziom spotkania nie narzekam. Ogólnie mecze na tym stadionie mają swój klimat, nie ogląda się tego zasypiając nawet mimo gorszych fragmentów. Może ja od PAO za dużo (?) wymagam… Na pewno zabrakło mi w ich grze dłuższego utrzymania przy piłce, spróbowania czegoś w ataku pozycyjnym.

No to czekamy na kolejne mecze PAO i miejmy nadzieje że zaczną grać tak jak powinni

No przy derbach Liverpoolu i spotkaniu Chelsea – ManUtd to pojedynek OFI – PAO faktycznie był jak mecz turnieju dzikich drużyn 😉 ..ale gra PAO podobała mi się.

Dodaj komentarz

P