LE: Panathinaikos – Maribor 1:0

Panathinaikos Ateny przełamał się w Lidze Europejskie pokonując w czwartek w 5. kolejce słoweński NK Maribor 1:0.

W pierwszych kilkunastu minutach na murawie Stadionu Olimpijskiego nie działo się wiele. Panathinaikos nieco ambitniejszy, usilnie starał się dominować, a rywale próbowali mu przeszkadzać. W 17. minucie Quincy Owusu-Abeyie zagrał piłkę pod bramkę, gdzie głową uderzył ją Toché, ale ta wyszła nad poprzeczką. W 29. minucie pierwszy błąd defensywy PAO mógł zakończyć się źle, ale strzał po ziemi Roberta Bericia nie był trudny do wybronienia dla Orestisa Karnezisa. W 32. minucie gospodarze wreszcie podnieśli adrenalinę kibicom. Lewą stroną poszedł błyskawicznie Quincy Owusu-Abeyie, Ghańczyk odegrał piłkę w „16” do Toche, ale Hiszpan przegrał walkę z Arghusem, ale wymownym spojrzeniem domagał się reakcji sędziego. W 43. minucie PAO miał „setkę”, ale będący w doskonałej sytuacji Toche został zablokowany przez Jasmina Handanovicia. W doliczonym czasie gry drugie „żółtko” zobaczył Aleš Mejač i Maribor kończył pierwszą część w „10”. Chwilę po tym wykluczeniu z rzutu wolnego uderzył Toche, ale jego intencje wyczuł golkiper i wybił piłkę.

W 49. minucie Aleš Mertelj zdecydował się uderzyć z dużego dystansu, ale podkręcił nie w tym kierunku i piłka wyszła obok słupka. W 53. minucie Giourkas Seitaridis wstrzelił piłkę z linii kończącej boisko, ale otarła się ona o rękę Arghusa i sędzia wskazał na 11 metr, ale okazji na prowadzenie nie wykorzystał Vitolo, który zmylił golkipera, ale trafił w słupek. W 55. minucie zza pola karnego groźnie uderzył Agim Ibraimi, a Karnezis w dużym stresie wybił piłkę. W 59. minucie Toche przyjął na klatkę piersiową futbolówkę zagraną z lewej strony przez Nikosa Spyropoulosa i „nożycami” próbował zaskoczyć Handanovicia, ale trafił w jego ręce. W 62. minucie „Koniczynki” miały dwie kolejne doskonałe szansę na pierwszego gola. Najpierw uderzenie głową Bruno Fornaroliego przyblokował na linii bramkowej golkiper, a sekundę później strzał Spyropoulosa wybił praktycznie z bramki ..Toche. W 66. minucie Vitolo poszedł sam w pole karne, gdzie nogę podłożył mu Mertelj i sędzia znów wskazał na wapno. Hiszpan sam podszedł do wymierzenia kary i co ważniejsze uderzył w ten sam róg co za pierwszym razem, ale tym razem trafił, pokazując przy tym żelazne nerwy. W 76. minucie ładny strzał oddał Berić, ale Karnezis bez kłopotu wyłapał piłkę. W 79. minucie Antonios Petropoulos wykończył głową centrę z prawej strony Seitaridisa, ale posłał piłkę obok bramki. W 83. minucie Charis Mavrias po indywidualnej akcji wpadł w pole karne i uderzył z ostrego kąta, ale Handanovič zablokował ten strzał. W 89. minucie po świetnej akcji fatalnie przestrzelił z 12 metrów Mavrias. W ostatnich sekundach meczu Maribor wyszedł z kontrą, ale Berić nie zdołał pokonać w dogodnej sytuacji Karnezisa.


[match id=1321] 1:0 Vitolo 67′(k)


ż.k. Aleš Mejač, Aleš Mertelj, Arghus
cz.k. Aleš Mejač 45’+1′

Panathinaikos
Orestis Karnezis, Nikos Spyropoulos, José Manuel Velázquez, Loukas Vyntra, Giourkas Seitaridis, Vitolo, Zeca, Ibrahim Sissoko (82′ Stergos Marinos), Charis Mavrias, Quincy Owusu-Abeyie (35′ Bruno Fornaroli), Toché (72′ Antonios Petropoulos)

Maribor
Jasmin Handanovič, Aleš Mejač, Aleksander Rajčevič, Arghus, Željko Filipovič, Martin Milec (69′ Mitja Viler), Agim Ibraimi, Goran Cvijanovič (46′ Nejc Potokar), Aleš Mertelj, Tavares (77′ Timotej Dodlek), Robert Berić


4 opinie na “LE: Panathinaikos – Maribor 1:0

PAO źle nie grało , nawet były momenty gdzie ich gra mogła sie podobać i mecz powinien skończyć sie przynajmniej wynikiem 3:0 ale niestety byli dzisiaj nie skuteczni . Jestem ciekawy jak by wyglądała dalsza część meczu jak by Aleš Mejač nie dostał żółtej kartki i grali by dalej po jedenastu

Mejač grał, a Maribor i tak nic nie pokazał, więc myślę, że wiele by się nie różniła ta druga część meczu..

W drugiej połowie już nie grał po czerwonej kartce w pierwszej 😀 Miejmy nadzieje że bedzie coraz lepiej bo źle nie jest i z Tottenhamem uda sie wygrać w następnej rundzie 🙂

..no właśnie w pierwszej grał, a Maribor nie zachwycał, więc nawet jakby w drugiej grali w komplecie i tak PAO strzelił by tę bramkę.

Komentarze są zamknięte .

P