PAOK – Levadiakos 3:0

paok_2013PAOK Saloniki wygrał 3:0 z Levadiaksoem w pierwszym niedzielnym meczu 17. kolejki Super League.

PAOK dość szybko wypracował sobie bramkową przewagę. W 10. minucie z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Miroslav Stoch, a głową do siatki Levadiakosu trafił Giorgos Katsikas. W 21. minucie ładnie zza pola karnego uderzył Giorgos Labropoulos, ale nie trafił w światło bramki. Cztery minuty później Armiche Ortega zwiódł Steliosa Kitsiosa udrzył na bramkę, ale minimlanie chybił. W 36. minucie Lino uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, ale i w tym przypadku piłka wyszła obok bramki.

W 60. minucie Stelios Kitsiou wstrzelił piłkę przed bramkę do Dimitrisa Salpingidisa, ale ten uderzył nad poprzeczką. W 69. minucie centrę z lewej strony Lino wykończył głową Stefanos Athanasiadis, ale przestrzelił. W 80. minucie Ortega trafił do siatki gospodarzy, ale odgwizdany został spalony i PAOK nadal prowadził. Chwile później Alexandros Tziolis po akcji Lucasa Pereza pokonał Kyriakosa Stratilatisa. Niespełna dwie minuty później było już 3:0. Znów piłkę zagrał Perez, a do siatki Levadiakosu tym razem trafił z kilku metrów Athanasiadis. W 87. minucie Lino mógł jeszcze podwyższyć, bo miał przed sobą tylko bramkarza, ale trafił w słupek.


PAOK SALONIKI – LEVADIAKOS 3:0 (1:0)
1:0 Giorgos Katsikas 10′
2:0 Alexandros Tziolis 81′
3:0 Stefanos Athanasiadis 83′

ż.k. Stelios Kitsiou, Miroslav Stoch

PAOK
Panagiotis Glykos, Lino, Giorgos Katsikas, Stelios Kitsiou, Giorgos Tzavellas, Alexandros Tziolis, Costin Lazar, Lucas Pérez (84′ Stelios Pozoglou), Miroslav Stoch (77′ Sekou Oliseh), Dimitris Salpingidis (63′ Zvonimir Vukić), Stefanos Athanasiadis

Levadiakos
Kyriakos Stratilatis, Nikos Skebis, Manolis Nikolakakis, Giorgos Georgiou, Rodrigo Sanguinetti, Giorgos Labropoulos, Pedro Sass Petrazzi, Macoumba Kandji (85′ Giorgos Ioannidis), Manuel Martinez (78′ Olivier Kapo), Armiche Ortega, Rogério (63′ Vangelis Mantzios)

3 opinie na “PAOK – Levadiakos 3:0

Widziałem w swoim życiu mecze, w których padały bliźniaczo podobne gole. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek widział jednak identyczne akcje bramkowe przeprowadzone w ciągu 120 sekund… Chyba nawet w hokeju nie zdarza się to za często.

Samo zagranie i ogólnie akcja Lucasa Pereza faktycznie jak replay. Olympiakos nie tak dawno stracił w ciągu pięciu minut dwie bramki w LM z PSG i te sytuacje też był bardzo podobne do siebie..

Faktycznie, zgadza się – zapomniałem o tym meczu LM a przecież oglądałem. Jednak sytuacja na Toumba to przebiła bo 1) krótszy odstęp czasu 2) trudniej powtórzyć akcję z gry niż po rzucie rożnym.

Dodaj komentarz

P