EBSL: Grecja – Polska 4:3

ebslReprezentacja Grecji w swoim pierwszym meczu tegorocznych rozgrywek Euro Beach Soccer League pokonała po dogrywce Polskę 4:3.

Wszystkie cztery bramki dla podopiecznych Stefanosa Soilemesa zdobył Nikolaos Bertsias. Dla reprezentacji Polski trafiali Tomasz Wydmuszek, Bogusław Saganowski i Paweł Friszkemut.

Grecja
Dimitrios Nikolaou, Pangiotis Pertsas, Konstantinos Papastathopoulos, Paraskevas Konstantakopoulos, Theofilos Triantafylliadis, Stavros Amanatidis, Stratis Papaefstratiou, Nikolaos Bertsias, Nektarios Bertsias, Spyridon Gritzalis

[table_sc caption=”EBSL – grupa 2″ sort=”,,desc,,,,” colalign=”left|center|center|center|center|center|center”] Drużyna,Mecze,Punkty,Z,R,P,Bramki
GRECJA,1,2,1,0,0,4:3
Portugalia,1,3,1,0,0,3:1
Polska,1,0,0,0,1,3:4
Holandia,1,0,0,0,1,1:3
[/table_sc]


6 opinie na “EBSL: Grecja – Polska 4:3

Haha, najlepsi byli komentatorzy którzy jechali po Grecji i ich stylu gry i jak na początku mówili żeby strzelić na 1:1 a zaraz 2:0 dla greków xD Już im tak do śmiechu nie było w 3 części meczu gdzie wyjście na remis polakom nic nie dało i strzelać wiecej bramek nie zaczęli hahah xD A co do tabeli to Grecy chyba mają 2pkt a nie 3pkt, podobno wygrywając w dogrywce dopiero dostaje sie tylko 2 pkt

Tak tak dwa punkty :). Bertsias skuteczny jak niegdyś Paris 🙂

Nie będę kłamał, że piłka plażowa to moja ulubiona dyscyplina 😉 Na pewno jej fanem także nie zostanę po tym meczu. Za dużo przypadkowości i zależności od tego jak piłka się odbije od nierównej nawierzchni. Nie ma także płynności gry i składnych akcji. To są najczęściej 3-4 podania jednej drużyny i potem w drugą stronę – nie moja bajka. Jak beznadziejny ten sport potrafi być pokazuje gol Saganowskiego na 2:2. Wolna piłka, w zasięgu bramkarza a tu hop – i w siatce. Bez sensu. Chociaż właśnie to jest sens tej dyscypliny – co kto lubi. To tak jakby grać w piłkę nożną na boisku po tygodniu opadów – to samo – piłka staje, dużo przypadkowości, zero składnych akcji. Jest jedno słowo idealnie oddające to co się dzieje na boisku – „kopanina”. O wiele bardziej przypada mi do gustu odmiana piłki nożnej halowej niż plażowa. Może to się komuś podobać i nie odbieram mu do tego prawa. Dla mnie nic ciekawego. A to, że efektowne przewrotki i skoki? Gdyby mnie to interesowało to oglądałbym namiętnie gimnastykę sportową gdzie robią wiele efektowniejszych figur tyle, że bez piłki i nie na piasku. Momentami znacznie ciekawsze widoki były na trybunach niż na boisku…
Ten Bertsias ewidentnie stylizuje się na Samarasa 😉 Wysoki, szczupły, numer 7, krótka broda, długie włosy – wszystko się zgadza. Tylko opaska na włosy zapożyczona od I. Amanatidisia 😉 A Papastathopoulos to chyba jeszcze z miesiąc po zakończonym turnieju z brody wyczesuje piasek.
Przed rozpoczęciem meczu ten współkomentujący mocno odleciał „Pokonać Greków sześcioma, siedmioma bramkami…” Hmmm na tym poziomie miałyby być aż takie dysproporcje? Chyba, że Grecja to taki beachsoccerowy odpowiednik piłarskiej drużyny Bangladeszu to inna rozmowa.

Grecy z każdym sezonem robią postępy, a początki drogi pamięta już tylko Paris 😉 Polska tak jak i Francja niestety jakoś tak ostatnio stoi w miejscu, a nawet się cofa w porównaniu np z Niemcami czy Holandią.

Komentator z tymi bramkami wyraźnie przeszarżował, bo to że ktoś dopiero wchodzi do europejskiej elity nie znaczy, że jest przerażony sytuacją i bez umiejętności. Grecy zagrali bez balastu i być może uda im się wyrwać punkty i Holandii, bo Portugalia jest jeszcze chyba poza zasięgiem.

Mnie to komentator po prostu ładnie mówiąc zdenerwował kiedy to Greków skreślał nie dając im żadnych szans. Mimo że taki mecz obejrzałem pierwszy raz nie wiecie jak sie cieszyłem że Grecy to wygrali i to z polakami xD

Wszystko fajnie tylko zarówno „Grecy” jak i „Polacy” piszemy z wielkiej litery.

Komentarze są zamknięte .

P